Naukowa katastrofa?

Polska nauka jest w sytuacji katastrofalnej – oceniła Magdalena Długosz, lewicowa aktywistka, która w nadchodzących wyborach kandyduje do sejmu z lubelskiej listy SLD. Przedstawiciele lewicy postulują m.in. zwiększenie nakładów na badania naukowe i szkolnictwo wyższe.


Magdalena Długosz uważa, że słaby stan polskiej nauki to efekt m.in. słabego stanu edukacji. – Polska nauka i polska edukacja to są sfery, które są ze sobą powiązane. Nie będzie wysokich lotów polskiej nauki, o które próbuje rzekomo walczyć Jarosław Gowin, minister nauki i szkolnictwa wyższego, jeśli nie będzie dobrej edukacji i jeśli nie będzie dofinansowania nauki – oceniła.

Długosz zapowiedziała, że „lewica postuluje znaczne zwiększenie środków na badania naukowe i szkolnictwo wyższe”. – W tej chwili Polska wydaje 1 procent PKB na naukę i w całej Unii Europejskiej sytuujemy się na 20. miejscu. Lewica postuluje także cyfryzację szkół i stworzenie kilkuset klas cyfrowych w całej Polsce, a także wprowadzenie do programu szkół na różnym poziomie nauki programowania i zwiększonej ilości godzin języka angielskiego – powiedziała aktywistka. – Język angielski wprowadzimy zamiast religii, religię będziemy stopniowo wyprowadzać ze szkół, religia jest sprawą prywatną i powinna znaleźć się w pomieszczeniach należących do konkretnych kościołów – uważa kandydatka.

Długosz wspomniała też m.in. o potrzebie edukacji dotyczącej „szeroko pojętego zdrowia, także seksualnego, ale również zdrowego odżywiania się i świadomości ekologicznej”. Jej zdaniem w szkołach należy także kłaść nacisk na kwestie praworządności, obywatelskości i zaangażowania w życie społeczne. – Cały nasz program, włącznie z tymi postulatami dotyczącymi nauki i edukacji, kosztuje 62 miliardy złotych, to będą pieniądze, które przesuniemy ze sfer, które uważamy za nieistotne dla państwa polskiego – wyliczała.

Jacek Gallant, inny z kandydatów, zdradził, że „przygotowywany jest też program Kopernik, który będzie kosztował 3,5 mld złotych i to są pieniądze właśnie na rozwój badań naukowych”. Z kolei Tomasz Kitliński, kandydat związany ze środowiskiem LGBT, ocenił, że „minister Gowin jest niestety słabym intelektualistą, słabym politykiem, słabym strategiem i nie wymyślił nic dobrego dla szkolnictwa wyższego w Polsce”. – My to odczuwamy w Lublinie, ale jest to odczuwalne w całym kraju – powiedział, odnosząc się do wprowadzonej przez Gowina reformy szkolnictwa wyższego. Nowością na uczelniach jest m.in. wprowadzenie tzw. szkół doktorskich.

Grzegorz Rekiel