Nawet nie hamował!

Kierowca zatrzymał się przed przejściem, a inny wjechał prosto w niego. – Poczułem, jakby uderzył we mnie z całą siłą tir – opowiada poszkodowany.

Do zdarzenia doszło w środę (13 września) około godziny 11. Przed przejściem przy ul. Włodawskiej zatrzymał się samochód, by przepuścić człowieka na pasach. W pewnym momencie w tył suzuki wbił się zderzak fiata, którym kierował 66-letni chełmianin.
– Sprawca kolizji był trzeźwy, nie zachował bezpiecznej odległości między pojazdami – mówi podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
Na miejscu interweniowała załoga karetki pogotowia. Na szczęście skończyło się jedynie na strachu, zniszczonym samochodzie i lekkich potłuczeniach, a 45-letni kierowca nie odniósł poważnych obrażeń.
– Nawet nie hamował. Cały czas jeszcze boli mnie kręgosłup – mówi pan Adam, poszkodowany w zdarzeniu kierowca suzuki. – Chciałbym złożyć olbrzymie podziękowania załodze karetki pogotowia. To był młody zespół, ale bardzo profesjonalny. Zajęli się mną, pomogli. Bardzo szybko przyjechali na miejsce – dodaje wdzięczny mężczyzna.
66-letni sprawca zdarzenia został ukarany 250-złotowym mandatem i punktami karnymi.  (pc)