Nazwa muzeum razi wojewodę

Wojewoda lubelski, Przemysław Czarnek, zaproponował zmianę nazwy Państwowego Muzeum na Majdanku na „Państwowe Muzeum Byłego Niemieckiego Nazistowskiego Obozu Koncentracyjnego i Zagłady na Majdanku”.


Stosowny wniosek w tej sprawie został skierowany do organu prowadzącego jednostkę, czyli ministra kultury.

Najważniejsze, że niemiecki!

I nie wszystkich zachwycił. Zarówno politycy PO, jak i PSL punktowali nadmierne rozbudowanie proponowanej nazwy i koniunkturalny charakter całej operacji. Wojewoda upiera się jednak przy swoim pomyśle: – Mój wniosek został skonstruowany na bazie rozmowy, którą przeprowadziłem w studiu TVP Lublin i w odpowiedzi na postulaty kombatantów, którzy w tym studiu również brali udział w programie, m.in. więźniów Majdanka. Wniosek dotyczy samej nazwy Państwowego Muzeum na Majdanku i ten wniosek został wysłany do pana premiera z konstrukcją następującą: „Proszę o rozważenie możliwości zmiany nazwy Państwowego Muzeum na Majdanku”. Dobrze, aby we wszystkich nazwach pojawiała się nazwa: Były niemiecki obóz koncentracyjny. Ja w tym nie widzę żadnej kontrowersji, bo to były niemiecki obóz koncentracyjny. W moim przekonaniu zasadne byłoby rozważenie zmiany samej nazwy, tak żeby bezpośrednio już w nazwie było jasne, że jest to obóz niemiecki. Wszystkie możliwe zabiegi, które by jednoznacznie pokazywały, kto jest autorem obozu, kto i w jakich warunkach go prowadził, w moim przekonaniu są zasadne. Moje intencje są bardzo proste, warto doprecyzować nazwę, żeby chociażby w piśmie oficjalnym pojawiała się również nazwa byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego. Ja nie widzę w tym żadnych wątpliwości, więc w ogóle się z tego nie wycofuję – zapiera się wojewoda Czarnek i zyskuje zdecydowane poparcie, przynajmniej miękkiej opozycji. – W pełni popieram! Myślących podobnie proszę o wsparcie inicjatywy – zaapelował Paweł Kukiz w świetle ostatnich sporów na forum międzynarodowym lubelski wojewoda faktycznie zyskał sporo „lajków” nawet spoza tradycyjnego elektoratu.

TVP też uderza w Muzeum na Majdanku

Dyrektor TVP Lublin Ryszard Montusiewicz mówił w autorskim programie m. in. o niewłaściwym oznakowaniu dawnego obozu. – „Więźniowie Majdanka” – co to znaczy? „Zwłoki ofiar Majdanka”, „obóz koncentracyjny Lublin”, bezosobowe zwroty „palono”, „zbudowano” – tak jest na każdej tablicy. Ta narracja, którą gość spotyka, jest straszna. Informacja o tym, że getto lubelskie powstało na mocy zarządzenia gubernatora lubelskiego. Ktoś, kto chce to miejsce poznać jest informowany w absurdalny sposób – mówił.

Muzeum: Oznaczenia na stronie i wystawach

Pracownicy państwowej placówki znaleźli się pod ostrzałem. Wydali specjalne oświadczenie, w którym sprzeciwiają się zarzutom stawianym przez lubelską TVP. Imienia placówki broniła w mediach rzeczniczka placówki Agnieszka Kowalczyk-Nowak.
– Sformułowanie „były niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny” znajduje się w wielu przekazach muzealnych, m.in. na stronie www.majdanek.eu, w Centrum Obsługi Zwiedzających i na okładkach wydawanych w kilku wersjach językowych przewodników” – czytamy w oświadczeniu Muzeum na Majdanku. – „O tym, że na Majdanku funkcjonował niemiecki obóz koncentracyjny, mówią zarówno wszystkie wystawy prezentowane w Muzeum, jak i dokumentują, w tym m.in. wystawa główna „Więźniowie Majdanka” w baraku nr 62, czy ekspozycja „Majdanek. Przeszłość i teraźniejszość” – bronią się pracownicy placówki.
Wskazują też na wydany w kilku językach informator, który jednoznacznie stwierdza, że „Państwowe Muzeum na Majdanku zostało utworzone na terenie byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego (Konzentrationslager Lublin – KL Lublin), który funkcjonował na obrzeżach Lublina od października 1941 roku do lipca 1944 roku”.
Ministerstwo: Nikt nie ma wątpliwości, co do sprawców Holokaustu
Do sprawy odniosło się też w ubiegłym tygodniu Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Prowadzi ono pięć z ośmiu Pomników Zagłady.
W oficjalnym komunikacie broni aktualnego oznakowania i działań pracowników PMM: „Wszystkie Pomniki Zagłady używają powszechnie sformułowań „były niemiecki, nazistowski”, „nazistowskie Niemcy”, „niemieckie obozy” itp. Nikt z odwiedzających te muzea nie może mieć wątpliwości, kim były ofiary, a kim sprawcy Holocaustu” – oświadcza MKiDN.
Resort przypomina, że istotna zmiana nastąpiła już w przypadku Oświęcimia. – „Fundamentalne znaczenie miała zmiana nazwy „byłego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu” na „Auschwitz-Birkenau: niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady” na liście UNESCO. Udało się to w roku 2007, głównie dzięki staraniom śp. Tomasza Merty, ówczesnego wiceministra KiDN, ale także m.in. przy wsparciu Izraela” – czytamy dalej w oświadczeniu.
Tym samym MKiDN w pełni docenia pracę wykonywaną od lat przez pracowników muzeów. – Należą się im wielkie wyrazy uznania za pełną poświęcenia pracę na rzecz dokumentowania i edukacji o prawdzie nt. Holocaustu. Podczas gdy większość krytyków ich działań ten temat dotyka okazjonalnie, ludzie ci poświęcają całe swoje życie zawodowe na dawanie świadectwa prawdzie i jednoczesne łagodzenie wszelkich sporów i aktów agresji poprzez rzetelną informację i prace edukacyjną – podkreśl ministerstwo.
Nadmieńmy, że nie jest to oficjalne stanowisko MKiDN ani odpowiedź w sprawie wniosku wojewody. Na te musimy jeszcze poczekać. TAK, BCH

„Dyrektor obozu”

Cóż, komentują złośliwi, pomysł – jak pomysł, dowodzi, że (skądinąd przesympatyczny) pan wojewoda czyta gazety i stara się być po linii i na fali. Temat nie nadaje się też specjalnie do żartów, ale faktem też jest, że jak by się placówka ta oficjalnie nie nazywała – i tak z jej potocznym określaniem wiecznie zdarzały się kłopoty. Dla kolejnych szefów Muzeum ustawiczną przyczyną zgryzot było przedstawianie ich (także w mediach) w stylu „dyrektor obozu koncentracyjnego na Majdanku”. W swoim czasie udało się też zamówić (ale i szybko zmielić…) solidny pakiet estetycznych siateczek reklamowych z napisem „KL MAJDANEK”, a jadących pobliską arterią cieszył utrzymany w gustownych ciemnych brązach wielki baner wiszący na gmachu Muzeum z hasłem: „Każda złotówka pomaga w odnowieniu Majdanka”. Tak już widać jest, że Majdanek… kusi. Przynajmniej polityków.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here