Neckier z PiS?

Nadal słychać komentarze po nieudanym referendum w sprawie odwołania wójta Kamienia, Romana Kandziory. Mówiło się, że żadna z partii, poza PSL, nie włączyła się w kampanię przeciwko wójtowi. Tymczasem niektórzy uważają, że Marek Neckier, który był zarzewiem konfliktu, jedną nogą jest już w PiS.

Niedawno pisaliśmy o referendum w Kamieniu, które przez wielu odczytywane było przede wszystkim jako porażka PSL. Partia Piotra Deniszczuka zaangażowała się w kampanię przeciwko Romanowi Kandziorze po tym, jak panowie pokłócili się publicznie o remont drogi w Kamieniu. Po referendum mówiono, że poza PSL inne partie zachowały wstrzemięźliwość i nie angażowały się w referendum. Ale według innych rozmówców Marek Neckier, od którego zaczęła się w „wojna” w gminie i która doprowadziła do referendum, jedną nogą jest w PiS.
Roman Kandziora konsekwentnie nie komentuje referendum, ale to z urzędu gminy wyszła informacja, że Neckier już po referendum przyszedł załatwić salę dla poseł Beaty Mazurek na spotkanie z mieszkańcami.
– Poprosił mnie o to znajomy, bo myślał, że nadal pracuję w Kamieniu – mówi Neckier. Ale pytany czy związał się z PiS, jak głosi plotka, i czy będzie kandydował na wójta z listy tej partii, wcale stanowczo temu nie zaprzecza.
– Osobiście zdecydowanie bliżej mi do prawicowych niż lewicowych poglądów, ale nie wstąpiłem do PiS i nie zastanawiałem się wcale nad przyszłorocznymi wyborami, najchętniej to wróciłbym do pracy w szkole – mówi dzisiaj.
Nie tylko w Kamieniu mówi się, że po referendum szybko zacznie się w gminie kampania wyborcza. Neckier miałby w niej zostać twarzą PiS, a swoją twarz będzie chciało odzyskać PSL. (bf)