Sceny rodem z sensacyjnego filmu odegrały się w środę (25 lutego) przy ul. Sokołowa we Włodawie. Policyjni szturmowcy przy użyciu granatów hukowych i tarana weszli do mieszkania, w którym zabarykadował się 35-letni mężczyzna, który wcześniej groził, że zabije matkę.
O sprawie informowaliśmy na gorąco, wczoraj. Teraz znamy szczegóły tej dramatycznej akcji. W środę rano, mieszkanka Włodawy zadzwoniła na numer alarmowy. Zrobiła to chwilę po tym, jak z obawy o własne bezpieczeństwo uciekła z domu i powiadomiła służby, że jej syn chciał ją zabić przy użyciu noża. – Mężczyzna zamknął się w jednym z pomieszczeń i nie reagował na polecenia funkcjonariuszy – mówi podinsp. Bożena Szymańska z KPP we Włodawie. – Jego zachowanie wskazywało, że może znajdować się w poważnym kryzysie emocjonalnym. Policjanci przez dłuższy czas próbowali nawiązać z nim kontakt i nakłonić 35-latka do dobrowolnego opuszczenia pokoju. Gdy negocjacje nie przyniosły efektu, a zagrożenie wciąż było realne, zapadła decyzja o siłowym wejściu do lokalu. W działaniach uczestniczyli również funkcjonariusze z Lublina. Podczas dynamicznej akcji trzech policjantów weszło do mieszkania i obezwładniło mężczyznę. Jak ustalono, nie była to pierwsza sytuacja, w której zachowywał się agresywnie. Po zatrzymaniu został przewieziony do szpitala, gdzie trafił na obserwację – wyjaśnia Szymańska
Ta interwencja to nie tylko policyjna akcja, ale także dramat rodziny i sygnał ostrzegawczy dla otoczenia. Kryzys psychiczny może narastać stopniowo albo pojawić się nagle. Objawy bywają różne: wycofanie z życia społecznego, izolacja, gwałtowne wahania nastroju, wypowiedzi świadczące o bezradności, nadużywanie alkoholu czy leków, a nawet sygnały o chęci zrobienia sobie krzywdy. W sytuacjach zagrożenia życia należy natychmiast reagować. Jeśli ktoś wprost mówi o zamiarze odebrania sobie życia, ma konkretny plan, znajduje się pod wpływem alkoholu lub zachowuje się w sposób zagrażający sobie bądź innym, trzeba dzwonić pod numer alarmowy 112. Pomoc można uzyskać także pod całodobowym numerem Centrum Wsparcia 800 70 22 22 oraz pod numerem 116 123 – Telefon Zaufania dla Dorosłych. Kryzys emocjonalny nie jest chwilową słabością. To sygnał, że ktoś pilnie potrzebuje wsparcia. Czasem szybka reakcja bliskich i służb może zapobiec tragedii. (bm)

































