Nici z Dworcowej?

Starostwo Powiatowe w Świdniku – przynajmniej na razie – nie dostanie pieniędzy z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych na przebudowę ulicy Dworcowej.

W ubiegłym tygodniu Urząd Wojewódzki w Lublinie opublikował listę zadań wybranych do dofinansowania w ramach Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. W zestawieniu znalazły się cztery zadania zgłoszone przez samorządy powiatu świdnickiego. Starostwo Powiatowe w Świdniku otrzyma ponad 4,1 mln zł na przebudowę Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Świdniku (napiszemy o tym szerzej w przyszłym numerze – red.). Miasto Świdnik otrzyma 2 mln zł na rozbudowę oddziałów przedszkolnych w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1. Dzięki tym pracom powierzchnia przedszkola powiększy się o ok. 300 mkw. i powstaną dwa nowe oddziały. Pieniądze z RFIL otrzyma także gmina Mełgiew: 2 mln zł na budowę ulicy Skośnej w Nowym Krępcu wraz z infrastrukturą oraz 700 tys. zł na budowę i wyposażenie hali sportowej przy Szkole Podstawowej w Dominowie.

Niestety na liście wniosków wybranych do dofinansowania nie uwzględniono ulicy Dworcowej w Świdniku oraz Jarzębinowej w Krępcu, na które powiat również chciał pozyskać pieniądze. Zakładał, że jeśli je otrzyma, pierwszy odcinek Dworcowej (obejmujący ulicę A. Struga i Dworcową mniej więcej do lasu), będzie przebudowany w przyszłym roku. Wcześniej, ulicę Dworcową powiat zgłosił do Funduszu Dróg Samorządowych, ale projekt ostatecznie wycofał tłumacząc, że w ramach RFIL może liczyć na większe dofinansowanie.

Choć powiat, jako jeden z niewielu samorządów w regionie, dostał w tym naborze dofinansowanie z RFIL opozycyjni radni zarzucają włodarzom nieudolność.

– Ulica Dworcowa to inwestycja, na którą mieszkańcy czekają już tyle lat, że sami nie pamiętają ile – komentuje radna powiatu Edyta Lipniowiecka (Świdnik Wspólna Sprawa). – Bardzo liczyłam, że w tym roku, tak jak zresztą zapowiadał starosta Łukasz Reszka, który był na 90 proc. pewny tego, że te pieniądze zostaną przyznane powiatowi, remont się rozpocznie. Z resztą jako rada zrobiliśmy wszystko, by do tego doszło. Niestety stało się tak, a nie inaczej. Kiedy będzie Dworcowa? Nie wiadomo i to jest w tym wszystkim najgorsze.

Pieniądze z tego rządowego programu teoretycznie jeszcze są, ale kiedy będzie kolejny nabór, nie wiemy. Poza tym niezałatwiona jest wciąż sprawa przejęcia dwóch kolejnych działek od kolei. Droga na tę chwilę jest w fatalnym stanie. Powiat nie chce łatać dziur i z jednej strony wcale się temu nie dziwię, bo po co inwestować w coś, co ma być za chwilę zrobione. Niemniej jednak, widać, że zarząd nie potrafi sobie poradzić z tym tematem i boję się, że sobie nie poradzi.

Radny Jakub Osina (ŚWS) również uważa, że sprawa ulicy Dworcowej to przykład na to, że obecny zarząd nie radzi sobie z inwestycjami i – jak zaznacza – nie jest to tylko kwestia ulicy Dworcowej.

– Ta część Dworcowej mniej więcej do granicy lasu jest powiatowa i przez ostatnie dwa lata została bardzo zdegradowana. Można byłoby remontować ten odcinek; nie ma ku temu żadnych przeszkód, a mimo wszystko tego nawet nie ma w projekcie budżetu. Jest za to 500 tys. zł na remont parkingu przy przychodni, też potrzebny, ale gdybym miał wybierać, to Dworcowa jest w tym momencie ważniejsza – mówi radny Osina i dodaje, że obecny zarząd przez dwa lata nie zrobił nic w sprawie przejęcia działek od PKP pod drugim odcinkiem ul. Dworcowej.

– Odnoszę wrażenie i przywykłem już do tego, że co bym nie zrobił, to będzie to zawsze realizacja pomysłów poprzedników lub moja nieudolność – komentuje starosta Łukasz Reszka.

Starosta przypomina, że w ramach Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych w tym roku powiat i położone na jego terenie gminy otrzymały w sumie 24 mln zł, z czego 3,8 mln trafiło do Starostwa Powiatowego w Świdniku.

– Kiedy 28 czerwca odbierałem czek od premiera na 3,8 mln zł, zostałem przez opozycję wyśmiany, że na politycznym wiecu przyjąłem pieniądze bez pokrycia. Dzisiaj te pieniądze praktycznie zostały wydane na inwestycje powiatowe. Kolejny zastrzyk gotówki, w ramach drugiego naboru, to 8,8 mln zł, z czego powiat otrzymał 4,1 miliona zł na rozbudowę SOSW w Świdniku. Oznacza to, że prawie połowę środków przypadło nam. Przed nami kolejny nabór to RFIL i gwarantuję, że będę składał wnioski do skutku, zabiegał i lobbował, aby Dworcową zrealizować do końca kadencji – mówi starosta i dodaje, że w 2015 roku J. Osina deklarował, że w pół roku załatwi temat Dworcowej i jakoś mu się nie udało.

– Warto pamiętać, że w drugim naborze do RFIL, ubiegaliśmy się o ponad 14 milionów, to znacznie więcej niż otrzymały wszystkie samorządy w powiecie. Zdobyliśmy 4,1 miliona na najważniejszą od dziesięciu lat inwestycję społeczną. Rozumiem, że opozycja nie byłaby zadowolona, gdybyśmy aplikowali tylko o jeden wniosek i na niego nie pozyskali dofinansowania. Moją porażką, według opozycji jest staranie się o pozyskanie dofinansowania na 3 wnioski, a uzyskanie wsparcia tylko na jeden. Takie myślenie i komentarze pokazują, że ci ludzie zwyczajnie nie posiadają wiedzy, wyczucia i obycia w samorządzie oraz polityce lokalnej. Nie rozumiem jak można rozpatrywać pozyskanie 4,1 miliona w kategoriach porażki czy nieudolności? – komentuje Ł. Reszka.

Starosta zauważa również, że dofinansowania w ramach Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych nie otrzymały gmina Piaski, gdzie funkcję sekretarza pełni opozycyjny radny Marcin Najda (PSL) oraz gmina Trawniki, gdzie sekretarzem jest były starosta świdnicki i również opozycyjny radny Dariusz Kołodziejczyk (PSL).

– Czy to może świadczyć o nieudolności? Mi nie wypada tej „zaradności” komentować. W poprzedniej kadencji popierałem wszystkie inwestycje zarządu powiatu; jeździłem razem z radnymi do wojewody Czarnka, aby lobbować za remontami powiatowych dróg, pomimo że byłem w opozycji. Dzisiaj pozostaje mi tylko apelować do rozsądku opozycji, aby wspierali projekty powiatu. Nie są to projekty Reszki, ale projekty mieszkańców. Mieszkańców nie interesuje, kto zabiegał o drogę, ludzi interesuje, aby droga powstała i tak będzie z Dworcową, ale wszystko wymaga czasu i dobrego klimatu politycznego i społecznego – kończy Ł. Reszka. (w)