Do końca listopada ma zapaść decyzja czy spółka Fabe Polska dalej jest zainteresowana budową w Krupcu wytwórni mas bitumicznych. Inwestor rozważa zmianę lokalizacji przedsięwzięcia.
Plany budowy wytwórni asfaltu w Krupcu od początku budzą spore emocje. – Obawiamy się emisji szkodliwych substancji, hałasu, wzmożonego ruchu ciężarówek oraz negatywnego wpływu na lokalne zasoby wodne i przyrodę – pisał kilka miesięcy temu jeden z organizatorów protestu przeciwko powstaniu fabryki. O niewydawanie zgody na powstanie zakładu apelowały również władze Spółdzielni Mieszkaniowej „Cukrownik” w Siennicy Nadolnej, od której bloków wytwórnia stanęłaby kilkaset metrów w linii prostej.
Z wnioskiem o pozwolenie na budowę wytwórni asfaltu w Krupcu wystąpiła do gminy firma Fabe Polska, a sama fabryka miała mieć charakter tymczasowy – wytwarzany w niej asfalt byłby wykorzystywany przez czas budowy krasnostawskich odcinków drogi ekspresowej S17. Wójt gminy Krasnystaw Wojciech Kowalczyk od początku przekonywał, że fabryka nie będzie stanowiła zagrożenia ani dla ludzi, ani dla środowiska, a przez 7 lat, gdy ma działać, gmina dzięki podatkowi od nieruchomości zarobi na niej blisko 2 mln zł.
Na 12 lipca br., dla chętnych zaplanowano darmowy wyjazd autokarem do podobnego zakładu. Władze gminy chciały pokazać mieszkańcom, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. Do dziś wycieczka nie doszła jednak do skutku, bo najpierw wytwórnia, która miała być wizytowana miała przestój, a później zabrakło chętnych na wyjazd. Kolejny termin wyjazdu nie jest planowany, bo nie wiadomo, czy Fabe dalej jest zainteresowana budową wytwórni w Krupcu. Inwestor rozważa bowiem zmianę lokalizacji przedsięwzięcia.
– Z uwagi na budowę innych odcinków S17, jest możliwe, że fabryka taka powstanie bliżej Zamościa – powiedział nam w miniony piątek, wójt Wojciech Kowalczyk. – Podkreślam, że decyzja jeszcze nie zapadła. Z tego co wiem inwestor ma ją podjąć do końca listopada – dodał wójt. (kg)






























