Nie chcą oddać proboszcza

Mieszkańcy Bukowy Wielkiej w gminie Sawin boją się zmiany proboszcza w swojej parafii. Gotowi byli nawet zbierać podpisy, by lubelska kuria pozostawiła ich duszpasterza. Na razie ksiądz nigdzie się nie wybiera – zapewniają w archidiecezji.

Od pewnego czasu w Bukowie Wielkiej krążyła pogłoska, że proboszcz parafii Matki Bożej Wspomożenia Wiernych, ks. Sławomir Mazurek, ma zostać przeniesiony. Ludzie zaczęli domyślać się, jakie mogą być powody zmiany parafii ich duszpasterza. Zapowiadali nawet, że jeśli była to czyjaś złośliwa inspiracja, to będą zbierać podpisy za pozostawieniem proboszcza w Bukowie Wielkiej. Martwili się też o zdrowie księdza, który na jednej z mszy zasłabł. – To porządny człowiek, podobno dostał propozycję przejścia do innej, większej parafii – mówili nam. – Ma duże zasługi dla parafii i dla nas i chcielibyśmy, żeby był z nami jak najdłużej.

Ostatecznie podpisów zbierać nie musieli, bo od proboszcza mieli usłyszeć, że nigdzie się nie wybiera. Nam taką informację potwierdził także rzecznik prasowy archidiecezji lubelskiej, ks. dr Adam Jaszcz.

– Proboszcz Mazurek pozostaje w parafii w Bukowie Wielkiej – mówi rzecznik i dodaje, że przeniesienie proboszcza z parafii zawsze jest z nim konsultowane. – To w przypadku wikariuszy jest dekret, polecenie, które wikariusz wykonuje. Natomiast w przypadku proboszcza takie decyzje zawsze są uzgadniane.

A mogą wynikać z różnych względów, np. gdy proboszcz sam chce zmienić parafię, nabyć nowe doświadczenie, albo gdy pojawia się przed nim możliwość awansu do większej parafii lub innych instytucji kościelnych.

– Rozumiem, że siła pogłoski jest duża a parafianie przyzwyczajają się do swoich księży – mówi ks. dr A. Jaszcz. – Ale decyzje duszpasterskie zapadają każdego roku w czerwcu i do tego czasu nic się nie zmieni. (bf)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here