Nie chcieli łapówki

Oferował 200 euro w zamian za odstąpienie od szczegółowej kontroli. Zamiast dalej w Polskę, 44-letni Ukrainiec w obstawie pojechał do Prokuratury Rejonowej w Chełmie.

W czwartek dostawczy volkswagen na polskich numerach rejestracyjnych czekał na sprawdzenie w budynku kontroli szczegółowej na granicy w Dorohusku. Tuż przed rozpoczęciem rewizji kierowca z Ukrainy poprosił jednego z kontrolujących funkcjonariuszy, by ten zajrzał do środka auta. Tam leżały dwa banknoty po 100 euro. Ukrainiec przyznał, że w ściankach i dachu przewozi znaczną ilość bezakcyzowych wyrobów, i jest gotów zapłacić w zamian za „przymknięcie na to oka” i odstąpienie od kontroli. Nie udało się, bo mundurowy powiadomił przełożonych, a na granicę wezwano policję. Okazało się, że w aucie było 30 kartonów „lewych” fajek. Następnego dnia 44-latek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Chełmie, gdzie usłyszał zarzuty. (pc)