Nie jest dobrze z HIV…

Wydaje się, że Polacy przestali się bać ludzkiego wirusa niedoboru odporności, bo tak brzmi rozwinięcie użytego powyżej skrótu – 87% z nich uważa, że ta sprawa ich nie dotyczy.


– Rzecz w tym, że według oficjalnych danych w Polsce żyje ok. 20 tys. osób z HIV, a leczonych jest ok. 11 tys. Problem polega na tym, że liczby te dotyczą tylko tych, którzy się zbadali, a test w kierunku HIV zrobiło mniej niż 10% dorosłych Polaków – alarmuje dr n. społ. Magdalena Ankiersztejn-Bartczak, prezes zarządu Fundacji Edukacji Społecznej. Taki test w Europie dostępny jest nawet u lekarza rodzinnego.

Nieuświadomieni

Zacznijmy od tego, że Polacy często mylą określenia HIV i AIDS. Jak przypomina dr Bartosz Szetela, specjalista chorób zakaźnych z Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich, AIDS to choroba wywołana przez wieloletnie zakażenie wirusem HIV. Powoduje on tak wielki spadek odporności, że rozwija się jej głęboki niedobór, powikłany różnymi chorobami. Świat dowiedział się o wirusie HIV w 1981 r. Wbrew pozorom ma on swój słaby punkt – otoczkę, która szybko ulega uszkodzeniu pod wpływem temperatury czy detergentów, ale szybko mutuje, potrafi ukrywać się przed układem odpornościowym i niszczyć go w niespecyficzny sposób. W zakażony organizm wbudowuje się na stałe, podobnie jak wirus opryszczki.

Zdaniem prezes Fundacji Edukacji Społecznej wielu Polaków ma wiedzę na temat problemu z lat 90. ubiegłego wieku, ponieważ zaniechano przeprowadzania zakrojonych na szeroką skalę kampanii społecznych, prowadzonych w różnych grupach, z budżetem pozwalającym dotrzeć do szerokiej grupy odbiorców. Do przeszłości odeszły kampanie informujące o zabezpieczaniu się za pomocą prezerwatyw, której to metody nie akceptuje obecnie wiele środowisk. Efekt jest taki, że, jak informuje dr Szetela, Polacy wierzą, że AIDS to choroba narkomanów, gejów i prostytutek.

Tymczasem ponad połowa ankietowanych w badaniu „Perspektywa pacjentów żyjących z HIV” zadeklarowała się jako osoby heteroseksualne. Uczestnicy ankiety reprezentowali różne przedziały wiekowe: 18 – 39 lat, 40 – 49 lat, 50–59 lat, były też osoby po 60. roku życia – zakażenie może grozić więc w każdym wieku. Inne mity to przekonanie, że wirus jest przenoszony przez komary, że można się nim zarazić w gabinecie ginekologicznym czy szpitalu.

Przemilczany problem

Zakażenia boją się nawet lekarze, toteż niekiedy warunkiem zoperowania nosiciela wirusa jest wyrażenie zgody przez personel pracujący na danym oddziale. Pacjentki z HIV są traktowane inaczej w gabinetach ginekologicznych.

Takie podejście do problemu zniechęca do podjęcia badań w kierunku HIV. Tymczasem Polska otworzyła się na świat – coraz więcej osób udaje się w miejsca i podejmuje aktywności, które mogą grozić zakażeniem. Do naszego kraju przyjeżdżają też osoby będące nosicielami wirusa, a o HIV w naszym kraju przestało się mówić. Efekt jest taki, że nikt nie wie, ile osób w Polsce jest zakażonych. Ich liczba systematycznie rośnie, a połowa osób zdiagnozowanych w naszym kraju dowiaduje się o zakażeniu w jego późnej fazie, co skutkuje u nich znacznym osłabieniem odporności.

Tymczasem, jak podkreśla dr Szetela, badać powinien się każdy, kto choć raz uprawiał seks bez prezerwatywy z kimś, kto nigdy nie robił testu na nosicielstwo, a wcześniej miał kontakt z osobą, która mogła być zakażona. Zalecenia badania dotyczy też osób, które miały kontakt z krwią osoby zakażonej, np. przez wspólną strzykawkę albo zetknęły się z krwią innej osoby np. podczas wypadku komunikacyjnego czy opatrywania rany bez rękawiczek ochronnych.

Adresy punktów, w których anonimowo, bezpłatnie i bez skierowań można wykonać test na obecność HIV, można znaleźć na stronie https://aids.gov.pl. W Lublinie to Punkt Diagnostyczno-Konsultacyjny przy Punkcie Pobrań Przychodni SP ZOZ MSW przy ul. Spokojnej 3, godziny otwarcia wtorek: 16.00 – 18.30, czwartek: 16.00 – 18.30.

Boisz się? Zadzwoń!

Wspomniana Fundacja Edukacji Społecznej prowadzi telefon zaufania: 800-14-14-23, funkcjonujący w poniedziałki i środy w godzinach 16.00-19.00, w piątki od 16.00 do 20.00

Wczesne wykrycie zakażenia umożliwia szybkie podjęcie leczenia, a jak podkreśla dr Szetela, istnieją twarde dowody, że osoby skutecznie leczone nie zakażają. Postęp w terapii antyretrowirusowej sprawił, że HIV traktowany jest obecnie jako schorzenie przewlekłe, wymagające stosowania leków przez całe życie.

Polacy – jak wynika z badań przeprowadzonych przez IQS – mimo ogromnego rozwoju medycyny, potwierdzonych sposobów zakażenia i możliwości zabezpieczania się przed nim – nadal są negatywnie nastawieni do osób seropozytywnych. Jest to następstwem niedostatecznej wiedzy na temat epidemiologii, leczenia oraz profilaktyki HIV/AIDS, w tym zwłaszcza na temat roli testów w kierunku HIV, dlatego prezes Ankiersztejn-Bartczak postuluje podjęcie systematycznych i długofalowych działań profilaktycznych oraz wspierających osoby seropozytywne, ponieważ zakażonych co roku przybywa.

Jej zdaniem punkty konsultacyjno-diagnostyczne powinny zwiększyć swą dostępność, a nie być otwarte „tylko kilka godzin w tygodniu”. Działaniami edukacyjnymi trzeba także objąć personel medyczny, tak aby diagnostyka HIV stała się jednym z wielu badań proponowanych przez lekarzy różnych specjalizacji. Np. każda kobieta w ciąży powinna mieć wykonane takie badanie dwukrotnie. Pytanie tylko, czy w polskim budżecie znajdą się pieniądze na takie wydatki.