Nie ma się czym chwalić

Na liście 30 miast z największym udziałem dłużników alimentacyjnych wśród ogółu mieszkańców Chełm uplasował się na 11. miejscu.

Od blisko czterech lat samorządy mają obowiązek zgłaszania do Biura Informacji Kredytowej danych rodziców-dłużników, za których świadczenia na dzieci wypłacane są z Funduszu Alimentacyjnego. I tak, jak wynika ze statystyk za pierwszy kwartał tego roku, w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor znalazło się 303.752 dłużników alimentacyjnych z całego kraju.

A to oznacza, że skala tego problemu nie maleje, bo choć w ciągu roku liczba dłużników zmniejszyła się o ponad 11 tysięcy, to przeciętna zaległość wzrosła (z 11,64 miliarda złotych na koniec pierwszego kwartału ub. roku do 11,89 miliarda złotych po pierwszym kwartale 2019 roku) i znacząco przekroczyła już kwotę, z którą większość osób jest w stanie się uporać.

Listę polskich miast z największą liczbą dłużników alimentacyjnych otwiera Warszawa (zaraz za nią jest Łódź). Z kolei Chełm uplasował się na 11. miejscu (ze 100) pod względem udziału dłużników wśród ogółu mieszkańców. (1. miejsce zajął Wałbrzych). Jak wynika z danych Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie, w Chełmie żyje około 1100 dłużników, którzy mają na sumieniu łącznie 36 520 598 złotych długu wobec swoich dzieci. Oznacza to, że przeciętny niesolidny rodzic z Chełma jest winny swojemu dziecku około 33 200 złotych.

Zmienione przepisy kodeksu karnego wymierzone w niepłacących na dzieci spowodowały, że policję i prokuraturę zalała lawina spraw z art. 209 kodeksu karnego. Obecnie do odpowiedzialności karnej może być pociągnięty rodzic, który nie płaci na dziecko przez 3 miesiące. Jeśli wezwany przez prokuratora nie ureguluje zaległości w ciągu miesiąca, sprawa trafia do sądu, a ten może ukarać dłużnika nawet dwuletnim pozbawieniem wolności. I tak w 2018 roku w Sądzie Rejonowym w Chełmie skazano 368 dłużników, podczas gdy rok wcześniej – 90. Za to do maja br. roku zapadło już 96 wyroków skazujących.

Zmniejszyła się jedynie liczba spraw o alimenty i zmianę orzeczenia w ich zakresie, prowadzonych w wydziale rodzinnym chełmskiego sądu. Do 15 maja odnotowano 141 tego typu spraw, podczas gdy w ub. roku było ich 308, a w 2017 roku – 396. (pc)