Nie taka młodzież zła

Mówią, że nic ich nie obchodzi i widzą tylko czubek własnego nosa. W świetle typowych narzekań starszego pokolenia na to młodsze, historia opisana w liście od naszej Czytelniczki pokazuje, że nie taka młodzież zła, jak ją malują.


„23 kwietnia byłam na spacerze z psem. Przechodząc obok budynku II LO, zostałam zaatakowana przez dużego psa będącego bez właściciela. Pod szkołą stała grupka chłopaków, którzy bez chwili zawahania ruszyli mi z pomocą. Przegonili zwierzę i widząc moje zdenerwowanie, zaproponowali odprowadzenie do domu. Chciałam, droga redakcjo, za waszym pośrednictwem podziękować tym chłopcom. Dla mnie są wielcy” – napisała do nas w liście pani Elżbieta. (opr.mg)