Nie zostawiajcie nas samych!

Aby opłacić operację nóg 12-letniego Kuby Staniaka z Chełma brakuje jeszcze 150 tys. zł. Czasu do zabiegu jest coraz mniej, ale nadzieja i determinacja rodziców nie słabną. – Jego przyszłość zależy dzisiaj od nas i ogromnych pieniędzy, które trzeba zdobyć. Nie zostawiajcie nas z tym samych – mówią rodzice Kuby.

Dramatyczną historię Kubusia Staniaka opisywaliśmy niedawno w „Nowym Tygodniu”. Dwa tygodnie temu reportaż o 12-letnim chełmianinie można było oglądać w programie „Sprawa dla reportera” Elżbiety Jaworowicz. Kuba cudem przeżył swoje narodziny. Konsekwencją jest mózgowe porażenie czterokończynowe.

Codzienność rodziny wypełniają zajęcia rehabilitacyjne i wizyty u specjalistów. Chłopiec potrafi samodzielnie siedzieć. Jego rodzice marzą o tym, aby chodził. Sytuację dodatkowo utrudniają stopy końsko-szpotawe. W 2017 roku rodzice pojechali do Skierniewic na konsultację u dr Paley’a i Feldmana, amerykańskich specjalistów.

Po zbadaniu Kubusia dali nadzieję, że stanie on na nogi. Podjęli się przeprowadzenia operacji. Jej koszt to około 260 tys. zł, co przekracza możliwości finansowe rodziny. Pieniądze trzeba zebrać do końca marca br., bo amerykańscy doktorzy przyjeżdżają do Polski na początku kwietnia. Od momentu publikacji w „Nowym Tygodniu” trwa zbiórka pieniędzy na operację Kubusia. Ale brakuje jeszcze około 150 tys. zł. Rodzice wpłacili zaliczkę – 53 tys. zł, ale z każdym dniem szanse na operację maleją. Z powodu pieniędzy.

– Niedawno otrzymaliśmy kwalifikację na zabieg i wpłaciliśmy zaliczkę, dzięki czemu jesteśmy na liście pacjentów doktora, który przyjedzie do Polski na początku kwietnia – mówią rodzice Kuby. – Jeśli do tego czasu nie zbierzemy pieniędzy, ta okazja przepadnie. Znowu trzeba będzie czekać i kolejne miesiące mierzyć się z bólem.

Chcemy tego uniknąć. Chcemy dać szansę Kubusiowi na nowe, lepsze życie. To dla niego bardzo ważne. Jego przyszłość zależy dzisiaj od nas i ogromnych pieniędzy, które trzeba zdobyć. Nie zostawiajcie nas z tym samych.

Zbiórka na operację Kubusia prowadzona jest za pośrednictwem strony internetowej www.siepomaga.pl/kubus-staniak. Najważniejsze, aby jak najwięcej użytkowników Facebooka udostępniało innym stronę ze zbiórką dla Kuby. Rodzice chłopca zbierają też butelki i plastikowe nakrętki, które można spieniężyć.

Każdy, kto chce pomóc Kubie stanąć na nogi, może też kierować wpłaty na konto Fundacja Dzieciom „Zdążyć z pomocą”, ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa, Alior Bank, 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994, z dopiskiem: 15867 Staniak Jakub Mikołaj. Można też przekazać 1 proc. podatku, wpisując w rozliczeniu rocznym: KRS 0000037904, w polu „informacje uzupełniające”: 15867 Staniak Jakub Mikołaj. (mo)