Nieoczekiwana zmiana zdania

Domy, bloki oraz obiekty sportowo-rekreacyjne – tak za kilka może kilkanaście lat widziałby obecne grunty chmielnika starosta krasnostawski Andrzej Leńczuk, który niespodziewanie, zwrócił się do burmistrza miasta, Roberta Kościuka o dokonanie zmian w studium i planie zagospodarowania przestrzennego dla całej działki. Skąd nagle taka zmiana zdania u starosty, który jeszcze nie tak dawno z radnymi PiS zaciekle bronił terenów chmielnika i nie chciał ich sprzedać miastu, które zamierzało wybudować tam 140 mieszkań?

Podpisany przez starostę krasnostawskiego Andrzeja Leńczuka i członka zarządu powiatu Piotra Suchoraba wniosek do burmistrza miasta Roberta Kościuka o przystąpienie do zmian w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta, a następnie planu zagospodarowania miasta dla prawie 8 ha gruntów chmielnika, zaskoczył niemalże wszystkich.

A najbardziej radnego Krzysztofa Zielińskiego, który przypomniał, że jeszcze nie tak dawno radni koalicji rządzącej powiatem nie chcieli sprzedać miastu 2 ha gruntów, bronili chmielnika jak lwy i przekonywali, że cała działka jest potrzebna dynamicznie rozwijającemu się Zespołowi Szkół nr 2. Radni podkreślali też, że szkoła ma podpisane kontrakty na chmiel, a za ich zerwanie placówka musiałaby zapłacić wysokie kary. Jednym słowem robili wszystko, by wybić władzom miasta chmielnik z głowy.

We wniosku do burmistrza starosta Leńczuk podał, że 0,6 ha gruntów chmielnika chce przeznaczyć pod sport i rekreację, a pozostałość, czyli 7,24 ha pod zabudowę jednorodzinną i wielorodzinną wraz z usługami nieuciążliwymi oraz infrastrukturą towarzyszącą. Samo to, że Andrzej Leńczuk pod sport przewidział tylko nieco ponad pół hektara, już mocno oburzyło środowisko sportowe. Jak mówi radny Marek Piwko, na tak małym terenie nie da się wybudować żadnego boiska, a drużyny piłkarskie z Krasnegostawu i powiatu, zarówno młodzieżowe jak i seniorów, potrzebują całorocznego, pełnowymiarowego obiektu ze sztuczną nawierzchnią. Według wstępnych planów takie boisko w przyszłości miałoby zostać wybudowane właśnie na części chmielnika.

Interpelację w sprawie wniosku starosty do burmistrza na ostatniej sesji rady powiatu złożył Krzysztof Zieliński. Zaznaczył m.in., że budownictwo mieszkaniowe nie jest zadaniem własnym powiatu i zapytał członków zarządu, jakie starostwo ma plany inwestycyjne wobec tej nieruchomości. Radny chce też wiedzieć, czy wnioskowane zmiany są spójne ze strategicznymi planami rozwoju miasta, na obszarze którego znajduje się działka. Zieliński zapytał, czy starosta Leńczuk w tej sprawie przeprowadził konsultacje z władzami Krasnegostawu. Jedno z pytań dotyczyło też Piotra Suchoraba, który do rady powiatu dostał się ze stowarzyszenia „Krasnostawianie”, dość ściśle współpracującego w radzie miasta z burmistrzem Robertem Kościukiem.

Zieliński docieka, czy „Krasnostawianie” utożsamiają się z wnioskiem zarządu powiatu, czy też Suchorab indywidualnie zdecydował, by pod takim pismem złożyć podpis. Radny zadał w sumie dwanaście pytań, a dodatkowo na sesji wyprowadził na ogół bardzo spokojnego starostę Leńczuka z równowagi. Zieliński zasugerował, jakoby włodarz powiatu miał spotkać się z jakimś deweloperem, dlatego też decyzja o zwróceniu się do miasta o zmianę studium i planu. Oburzony insynuacjami radnego starosta stanowczo temu zaprzeczył.

Sam Andrzej Leńczuk podkreśla, że powiat składając wniosek do burmistrza miał na uwadze odległą przyszłość, bo nie ma planów sprzedaży nieruchomości w najbliższych kilku latach. Do 2026 roku Zespół Szkół nr 2 ma podpisane kontrakty na chmielu i zdaniem starosty z zawartych już umów się wywiąże.

– Co do infrastruktury sportowej, jeśli w przyszłości miasto będzie widziało potrzebę zajęcia pod działalność sportową większą część gruntów, myślę, że nie będzie z tym problemów. Na ten moment ma jednak problem z rozbudową basenu, dlatego też inwestycje w sport wydają się sprawą bardzo odległą. Póki co, teren jest własnością powiatu i nie powinno się na nieswojej działce cokolwiek planować – przypomina A. Leńczuk, nawiązując tym samym do opracowanej przed kilkoma miesiącami przez studentów wydziału architektury Politechniki Lubelskiej koncepcji rozbudowy bazy sportowej w Krasnymstawie. Samo opracowanie nieco oburzyło starostę, bo nikt go o tym, że taka praca zostanie przygotowana, nie poinformował, ale okazało się też, że miasto również nie miało z koncepcją nic wspólnego, natomiast studenci wykonali szkice w ramach praktyk.

Co ciekawe, pod wnioskiem do burmistrza o zmianę studium i planu nie podpisali się pozostali członkowie zarządu, wicestarosta Marek Nowosadzki oraz Jan Mróz i Marek Nieścior. Rzekomo pierwszy z nich był na urlopie, a dwaj pozostali mieszkają poza Krasnymstawem i do złożenia jednego podpisu starosta nie chciał ich fatygować. Piotr Suchorab z kolei mieszka w mieście, dlatego też na dokumencie widnieje jego podpis.

Jak mówi Krzysztof Sugalski, wiceburmistrz Krasnegostawu, złożony przez zarząd powiatu wniosek o zmianę w studium i planu dla prawie 8 ha chmielnika obecnie jest analizowany przez urzędników i zostanie przedłożony radnym na najbliższym posiedzeniu komisji planowania, gospodarki komunalnej, inwestycji i finansów rady miasta do zaopiniowania. – Dalsze kroki w tej sprawie zostaną podjęte po zakończeniu obrad komisji – dodaje zastępca burmistrza Kościuka. (s)