Niepokój w marketach

Projekt ustawy o zakazie handlu w niedzielę wywołuje niepokój wśród pracowników marketów, zwłaszcza w naszym regionie, gdzie ciężka praca sprzedawcy czy kasjera to często jedyna realna szansa na zarobek, bo innych ofert nie ma. – Wolne niedziele chciałby mieć każdy, ale oby nie szły za tym zwolnienia – mówią pracownicy dyskontów.

 

Projekt ustawy o zakazie handlu w niedzielę jest już w Sejmie. Inicjatorom chodziło o ulżenie pracownikom przeciążanym pracą, którzy chcieliby niedzielę spędzać z rodziną. Zgodnie z projektem, w niedzielę będą mogły być otwarte na przykład stacje benzynowe, kwiaciarnie, małe piekarnie, sklepy na dworcach kolejowych i lotniskach. Handlować będą mogły też małe sklepy, jeśli za ladą staną ich właściciele. Ostateczna wersja ustawy nie jest jeszcze znana, ale zapowiedzi zmian w prawie wywołują poruszenie wśród pracowników marketów.
– Mam małe dziecko, oczywiście, że wolałabym spędzić z nim niedzielę, niż siedzieć za kasą – mówi pracownica jednego z dyskontów w Chełmie. – Wielu z nas wątpi jednak, że tak po prostu dostaniemy wolną niedzielę i nie będzie w związku z tym żadnych konsekwencji. To byłoby zbyt piękne.
Pracowników marketów niepokoi, że w zapowiedziach zmian jest zbyt dużo niewiadomych. Nie wiedzą, czego mogą się spodziewać, tym bardziej, że mówi się także o ewentualnej redukcji zatrudnienia, która mogłaby być konsekwencją wolnych niedziel.
– Zdania u nas są podzielone – mówi pracownik innego marketu. – Wolna niedziela ucieszyłaby każdego. Z drugiej strony, gdy pracujemy w niedzielę, możemy liczyć na więcej wolnego w trakcie tygodnia. Można wtedy załatwić na przykład jakieś urzędowe sprawy. Najważniejsze jednak, aby zakaz handlu w niedzielę nie spowodował zwolnień. To byłoby najgorsze.
O komentarz w sprawie poprosiliśmy w biurze prasowym Jeronimo Martins Polska S.A., właściciela sieci Biedronka.
– Ostateczny kształt ewentualnej ustawy nie jest jeszcze znany, dlatego z naszej strony trudno komentować związane z nią plany. Obecnie nie mamy podstaw, aby mówić o jakichkolwiek zmianach w strukturze zatrudnienia naszej sieci – odpisano nam w odpowiedzi. (mo)