Nieruchomości w dobrych rękach

Regionalne Stowarzyszenie Pośredników w Obrocie Nieruchomościami z Lublina świętowało 20-lecie istnienia. Z tej okazji Zarząd RSPON zaprosił swych członków i sympatyków z całej Polski na bal stowarzyszenia. Uroczystość miała miejsce 26 maja 2017 roku w podlubelskim kompleksie konferencyjnym „Etiuda”
„Dajemy ci komfort. Jeśli chcesz swój obiekt sprzedać, a nie sprzedawać, mieć dostęp do sprawdzonych i aktualnych ofert, szybko znaleźć propozycję dla klienta nieruchomości, to jesteśmy dla ciebie” – tak promuje się Regionalne Stowarzyszenie Pośredników w Obrocie Nieruchomościami wśród zrzeszonych tam firm.
Ma też szerszą ofertę. System Wymiany Ofert (SWO) w Lublinie zapewnia: największą bazę danych w regionie, współpracę, a nie konkurencję, jasne zasady współdziałania między zrzeszonymi biurami, szybki finał transakcji – twierdzą pośrednicy.
RSPON Lublin istnieje od września 1997 r. Powołane zostało przez 36 założycieli. Jest organizacją zawodową, skupiającą podmioty rynku nieruchomości, ludzi wykonujących działalność zawodową, naukową i dydaktyczną lub publicystyczną, związaną z pośrednictwem w obrocie nieruchomościami. Stowarzyszenie działa w całym województwie lubelskim. Jego członkowie aktywnie uczestniczą w seminariach, szkoleniach i spotkaniach branżowych.
Stowarzyszenie tworzy klimat społecznego zaufania dla czynności podejmowanych przez pośredników w obrocie nieruchomościami, pracuje na wizerunek tego zawodu jako profesji spełniającej zasady etyki i standardy zawodowe.
Bal z okazji

20-lecia RSPON

…był prawdziwym wydarzeniem. Wśród blisko 100 osób zgromadzonych w pięknym obiekcie na obrzeżach Lublina pojawili się reprezentanci licznych organizacji tej branży, m.in. pośrednicy, franczyzobiorcy, inwestorzy, deweloperzy, prawnicy, a także ich klienci.
– Lubelski RSPON zrzesza 22 firmy branżowe, co stanowi czwartą część działających w regionie. A zatem jest przed nami wiele do zrobienia, by skonsolidować to środowisko – mówi prezes stowarzyszenia – Marek Kloc, 33-latek na tak poważnym stanowisku. Bo organizacja, mimo respektu dla jej starszych członków, skupia wielu młodych i aktywnych.
Elżbieta Liberda – poprzednia prezes RSPON, dziś wiceprezes i radca prawny stowarzyszenia, będąca również członkiem zarządu Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości w Warszawie, mówi, że nazwa akcentuje pośredników w obrocie na tym rynku, bo jest ich ponad 80%. – Jednak Stowarzyszenie tworzą również zarządcy nieruchomości, wszyscy z certyfikatami PFRN, a co 10-ty z nas to rzeczoznawca majątkowy – wyjaśnia pani wiceprezes.
Jej zdaniem źle stało się za kadencji ministra Jarosława Gowina, że prawo uwolniło dostęp do tego zawodu niemal każdemu. Tymczasem jest to profesja, która jak żadna inna wymaga zaawansowanej wiedzy z zakresu prawa, podatków i handlu. A dziś spotyka się tu ludzi dość często przypadkowych w tej branży. Nadal płacimy koszty deregulacji tego rynku, choćby z powodu słabszych mechanizmów selekcji.
– Dlatego tak ważne jest korzystanie z usług sprawdzonych pośredników, zrzeszonych właśnie w stowarzyszeniach jak nasze. Można ich bowiem zweryfikować przez centralny rejestr pośredników w obrocie nieruchomościami PFRN – dodaje prezes Kloc. – A wszystko to dla bezpieczeństwa naszych klientów. To nasze znawstwo i bezkompromisowy system wymagań zapewnia im kluczowe odczucie wobec podmiotów tego rynku: zaufanie do naszej pracy, bo gwarantujemy pomoc w trudnych decyzjach majątkowych, skutkujących czasem na całe życie.

Śmietanka rynku nieruchomości

Przybyli na ten wieczór z terenu województwa i z całej Polski. Wśród nich goście z Krakowa – m.in. Andrzej Piórecki – prezydent Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości oraz ze stolicy Mikołaj Stępień, prezes spółki Asari dostawca oprogramowania dla lubelskich podmiotów, obsługujący 1700 firm tej branży w całym kraju.
Nie było zbyt oficjalnie. Początek balu to rodzaj biesiady, której antrakty wypełniały podsumowujące wystąpienia młodego zarządu RSPON, ale i wspominkowe wejścia starszyzny Stowarzyszenia.
Ci zaczynali swoją działalność, gdy jeszcze nie było licencji, doradców, zrzeszeń czy innych organizacji stabilizujących rynek nieruchomości.
Podczas podsumowań tego 20-lecia wspominano, że jego lokalnymi pionierami są takie tuzy rynku nieruchomości, jak m.in. Jerzy Kleczkowski, Lech Guzowski i Dariusz Gozdecki – reprezentujący najstarsze i najbardziej znane firmy tej branży na prawym brzegu Wisły.
– Cztery agencje nieruchomości dały początek stowarzyszeniu. Panowała wówczas tzw. wolna amerykanka i uznaliśmy, że pora zacząć to cywilizować. Nasze szkolenia, narady, rezolucje miały wprowadzić ład na rynku pośredników, choćby poprzez standard zawodu wzorem z prawa amerykańskiego. Nasze inicjatywy przyczyniły się do ustawowych regulacji w ramach tej profesji, bo jest to zawód zaufania publicznego – akcentował Zbigniew Gołąb, jeden z założycieli i mentorów organizacji z wielu obecnych na sali. To m.in. Ewa Bernat, Jolanta Gołąb, Magdalena Staniszewska oraz Romuald Szymończyk – dwukrotny prezes RSPON, także wymienieni wyżej pionierzy lubelskiego rynku.

Komplementy dla jubilatów

– Od 1999 roku jesteście najmłodszym w kraju stowarzyszeniem tego rynku, ale najwspanialszym bo skutecznym – co widać ze statystyk. Jesteście wydajni i najprężniej rozwijający się. Macie też największy „przyrost naturalny” członkostwa. I to wszystko mimo zapowiedzi ówczesnego ministra, że ten zawód zostanie wkrótce zlikwidowany – zauważył w podsumowaniu prezydent Piórecki. – Centralna federacja istnieje, by służyć takim korporacjom jak wasza. Wspólnie zmierzamy do tego, by tworzyć fundusz na rzecz Kongresu Rynku Nieruchomości, który wzmacnia naszą pozycję.
Jak bal, to bal. Jubileuszowy wieczór ubarwił występ Magdaleny Szymańskiej z Warszawy. Elektryczne skrzypce w jej rękach niosły zebranym wielką radość. Niemal przez cały wieczór brzmiały przeboje muzyki wszystkich gatunków. Później ze sceny w Etiudzie skrzypaczka dała prawdziwy music-show. Publiczność z trudem pozwoliła jej ustąpić miejsca dwóm didżejom: Adi&Brixx. Ci dyktowali rytmy dalszej zabawy, już tanecznej, aż do świtu. Ciekawostką imprezy był… masaż ajurwedyjski na 4 ręce – jego pokaz zapewniło OZI Spa. Ukazał on strudzonym kadrom nieruchomości perspektywę oryginalnego relaksu po ich zmaganiach rynkowych. Wszyscy żegnali się z nadzieją zobaczenia na kolejnym jubileuszu.
Marek Rybołowicz