Nowe terapie pozwalają dłużej żyć

W poprzednim numerze „Nowego Tygodnia” pisaliśmy o HIV/AIDS w kontekście profilaktyki i badań mających wykryć ewentualne zakażenie. Co medycyna oferuje pacjentom już zakażonym? Nowoczesne terapie antyretrowirusowe (ARV).


Pozwalają one skutecznie kontrolować aktywność wirusa, blokują jego namnażanie, hamują rozwój AIDS i zapobiegają przenoszeniu infekcji HIV. Normalizują też pracę układu odpornościowego pacjenta. To ważne, bo HIV, choć nie mówi się o nim tak wiele, jak w momencie zidentyfikowania wirusa, nadal jest ogromnym wyzwaniem dla lekarzy i problemem dla jego nosicieli.

Na całym świecie żyje blisko 37 mln pacjentów z HIV – tylko w 2017 r. zostało zakażonych 1,8 mln osób. W Polsce – od wdrożenia testów diagnostycznych HIV w 1985 r. do 31 grudnia 2018 r. – zakażenie stwierdzono u 23 931 Polaków i osób stale mieszkających w Polsce. 3667 spośród nich zachorowało w międzyczasie na AIDS, z czego 1411 osób zmarło. Szacuje się, że o zakażeniu wirusem każdego dnia dowiadują się w naszym kraju 3-4 osoby.

Znawcy tematu podkreślają jednak, że faktyczna liczba zakażonych i na świecie, i w Polsce jest znacznie wyższa, stąd potrzeba upowszechniania wiedzy na temat dróg zakażenia, metod profilaktyki oraz leczenia. Podstawowym zadaniem jest propagowanie testów w kierunku HIV oraz uświadamianie, że wczesne wykrycie zakażenia i szybkie wdrożenie terapii antyretrowirusowej pozwalają na normalne funkcjonowanie i dają szansę dożycia wieku porównywalnego z osobami nie będącymi nosicielami wirusa. Jakość życia osób z HIV obecnie staje się jeszcze lepsza dzięki wprowadzeniu innowacyjnych terapii ARV.

Leczenie HIV rozpoczęto na początku lat 90. XX w.

Pierwszym lekiem antyretrowirusowym była azydotymina (AZT). Niestety, blokowała tylko jeden enzym wirusa HIV i była skuteczna tylko przez rok, bo potem wirus się uodparniał, a pacjent znowu tracił odporność. W 1995 r. pojawił się lek blokujący drugi enzym wirusa – inhibitor proteazy. To był przełom w terapii – od tego momentu pacjenci z HIV przestali umierać, musieli jednak przyjmować ponad 20 tabletek dziennie. Terapia niosła też wiele działań niepożądanych, w następstwie których umierali m.in. na zawały, udary, cukrzycę czy z powodu zaniku tkanki mięśniowej.

W 2007 r. w leczeniu zastosowano inhibitory integrazy – kolejną kompleksową terapię, opartą na kombinacji (zwanej też „koktajlem”) trzech leków antyretrowirusowych przyjmowanych jednocześnie przeciwko co najmniej dwóm enzymom wirusa HIV. Doliczając do tego leki, które pacjent musi przyjmować ze względu na inne schorzenia, należało się liczyć z niepożądanymi skutkami stosowania takiej ilości lekarstw. Od ponad roku natomiast lekarze wiedzą, że wystarczą dwa odpowiednio dobrane leki, by trwale zahamować namnażanie HIV. Dwulekowe terapie ARV są już dostępne w Polsce i mają szansę stać się obowiązującym modelem leczenia. Dla pacjentów żyjących z HIV to nadzieja na znaczącą poprawę jakości życia.

Od początku epidemii na HIV/AIDS zmarło dotąd ponad 35 mln osób, z czego w samym 2017 r. 940 tys. Jednak śmiertelność z powodu HIV systematycznie spada, co jest głównie zasługą skutecznych terapii. Pod koniec 2017 r. na świecie żyło ok. 36,9 mln osób z HIV, z czego 1,8 mln zostało zakażonych w 2017 r. W tym samym okresie 59% dorosłych i 52% dzieci żyjących z HIV było objętych dożywotnią terapią antyretrowirusową. Jednocześnie z terapii ARV, chroniącej przed zakażeniem ich dzieci – także w okresie prenatalnym, dzięki globalnemu wysiłkowi korzystało na całym świecie 80% kobiet w ciąży i karmiących piersią.

J