O pasji dziennikarstwa

25 listopada Wydział Politologii UMCS gościł Tomasza Sekielskiego, dziennikarza radiowego i telewizyjnego. Sala pękała w szwach. Na spotkanie przybyli zarówno studenci dziennikarstwa, wykładowcy, jak i osoby spoza uczelni.
Redaktor Sekielski zdobył popularność, pracując w „Faktach TVN” oraz relacjonując m.in. przebieg wojny w Kosowie. Obecnie prowadzi program „Teraz ja” w „Nowa TV”.
Podczas spotkania można było dowiedzieć się więcej o ścieżce zawodowej Tomasza Sekielskiego, ale też o tym, jaki jest według niego przepis na udaną karierę dziennikarską.
Spotkanie rozpoczęło się od prośby głównego gościa: – Przepraszam, tylko sobie selfie strzelę, bo zapomnę. Mimo poważnych tematów dwie godziny były też przeplatane żartami. Pierwszą poruszoną kwestią była jego książka. Na pytanie „Co było inspiracją?” odpowiedział krótko: „Życie jest inspiracją”. Książka powstawała ok 1,5 miesiąca, bo sam gość przyznał szczerze, że lepiej pracuje mu się pod presją czasu, kiedy zostaje mu coraz mniej czasu na skończenie. Zaznaczył jednak, ze jego książka jest dla ludzi czytających ze zrozumieniem. Dodał także, że ma już kilka pomysłów na następne swoje publikacje. Jako że sala była pełna studentów dziennikarstwa, padło także pytanie o ten zawód: „Dziennikarstwo sprawia mi przyjemność i nie można o nim myśleć tylko w kategoriach zawodu. To misja. Życie i rodzina są podporządkowane temu zawodowi”. Tutaj zdradził szczegóły, dlaczego tak myśli, opowiadając anegdotę o tym, że siedząc na randce ze swoją przyszłą żoną, dostał wezwanie do pracy. Miał zrobić relację z sejmu. Pojechał. Zrozumiała.
Jego zainteresowanie dziennikarstwem rozpoczęło się w liceum, gdy zaczął pracować w szkolnym radiowęźle i wtedy, jak mówi, „zakochał się w radiu”.
Mimo tego, że Sekielski na początku wiązał swoją przyszłość z radiem, to po jakimś czasie trafił do telewizji, a zawdzięcza to Andrzejowi Morozowskiemu z Radia Zet. Ale i tam nie został na stałe, bo jak sam zaznacza: „Odszedłem z TVN-u, bo było mi za dobrze, miałem taką pozycję, że mnie rozleniwiała, było tak dobrze, że nie chciało mi się pracować,”. Po odejściu z telewizji znowu wrócił do korzeni, czyli jeżdżenia po świecie. Do dnia dzisiejszego tego nie żałuje, bo dzięki temu odzyskał wolność”.
Potem dyskusja dotyczyła programu „Teraz my”, który Sekielski prowadził z Andrzejem Morozowskim. Zaznaczył przy tym, że próżność jest jego ulubionym grzechem.
Od telewizji spotkanie przeszło do rozmowy na temat mediów społecznościowych typu Facebook, Instagram czy Twitter. Padło też pytanie o tym, jak według reportera zmieniło się dziennikarstwo. Oczywiście Internet wywrócił wszystko do góry nogami. Sam dziennikarz zaznaczył, że „ta rewolucja jeszcze trwa i nie wiadomo jak się zakończy”. Joanna Niećko