Obawy przedsiębiorców…

Właściciele firm handlowo-usługowych przy ul. Rampa Brzeska obawiają się, że na czas przebudowy krajowej „dwunastki” nie będzie bezpośredniego dojazdu do ich punktów. – Stracimy źródła utrzymania – mówią. Wiceprezydent Chełma, Artur Juszczak, przekonuje, że miasto zrobi wszystko, by utrudnień było jak najmniej, ale gwarancji nie daje…

Wiosną br. w końcu ma ruszyć przebudowa krajowej „dwunastki”. Drogowcy prace rozpoczną w dwóch różnych. W jednym czasie zajmą się najbardziej zniszczonymi odcinkami, czyli ul. Rejowiecką od Szpitalnej do ronda im. Dmowskiego oraz ul. Rampa Brzeska. Firma „Budimex” inwestycję miała rozpocząć w listopadzie ubiegłego roku. Z różnych przyczyn, głównie spowodowanych przedłużeniem prac nad projektem technicznym, roboty dotąd nie ruszyły.

Poślizg powoduje, że drogowcy będą musieli przyspieszyć realizację zadania, choćby z tego powodu, że termin zakończenia wszystkich prac to 30 września 2020 r. Czasu na wykonanie zaplanowanych przedsięwzięć jest zatem niewiele. „Budimex” to jedna z największych firm zajmujących się budownictwem drogowym i należy przypuszczać, że w ciągu półtora roku zrealizuje całą inwestycję.

Jak niemal wszystkie prace drogowe, również przebudowa „Dwunastki” będzie wiązała się z licznymi utrudnieniami w ruchu. Już dziś obawy mają właściciele firm handlowo-usługowych z ul. Rampa Brzeska. Boją się, że w czasie prowadzonych prac nie będzie bezpośredniego dojazdu do ich punktów. – Prowadzę zakład mechaniki pojazdowej i jeśli nie będzie dojazdu, nikt do mnie nie przyjedzie. Nie będę miał klientów, ani źródeł dochodu – martwi się nasz czytelnik.

– Podobnie myślą też inni właściciele firm. Ul. Rampa Brzeska nie jest tak szeroka, jak ul. Rejowiecka. Zastanawiałem się, jaka może obowiązywać tutaj organizacja ruchu na czas prowadzonych prac drogowych. Bez całkowitego zamknięcia ulicy, przynajmniej na kilka tygodni, nie da się tej inwestycji wykonać. Z tego co wiemy, na całej drodze ma być wykonana nowa podbudowa. I to jest już powód do wyłączenia Rampy Brzeskiej z ruchu.

Artur Juszczak, wiceprezydent Chełma tłumaczy, że miasto zrobi wszystko, by w trakcie przebudowy krajowej „Dwunastki” mieszkańcy, ale i właściciele firm zlokalizowanych na Podgórzu, przy Rejowieckiej, al. Przyjaźni, Rampie Brzeskiej i Wschodniej jak najmniej ucierpieli. – Chcemy, by tych utrudnień nie było za wiele, ale może okazać się, że jakieś odcinki drogi będą nieprzejezdne. Dziś trudno o tym mówić, wykonawca robót na czas ich trwania musi przygotować organizację ruchu. Wtedy dopiero będziemy mogli cokolwiek powiedzieć o utrudnieniach, jakie czekają mieszkańców i przedsiębiorców – twierdzi wiceprezydent. (s)