Obleśny typ grasuje przy bibliotece

Ten człowiek nie ma za grosz wstydu. Przesiaduje rankiem na przystanku autobusowym, przy jednej z najbardziej ruchliwych ulic w mieście, którą każdego dnia dzieci zmierzają do szkoły, i masturbuje się.

Nieobliczalny zboczeniec czy niegroźny ekshibicjonista? Jak nazwać człowieka, który we wtorek rano (29 stycznia)wystraszył kobietę nieopodal Chełmskiej Biblioteki Publicznej?

– Wyszłam na poranny spacer z psem. Szłam, jak każdego dnia, wzdłuż alei Żołnierzy I AWP. Zobaczyłam go, jak siedział na ławce, na przystanku nieopodal biblioteki. Wtedy był jeszcze w spodniach. Nawet nie zapamiętałam dokładnie jego twarzy, ale było w nim coś takiego, że od razu poczułam się zagrożona.

Gdy wracałam, on siedział już bez spodni z owiniętym wokół pasa kawałkiem czerwonego materiału (wyglądał na taki, z którego szyte są flagi) i onanizował się – opowiada ofiara zboczeńca.

Kobieta instynktownie chwyciła za gaz pieprzowy, który miała przy sobie do obrony, ale spanikowała i przyspieszyła. Wtedy zboczeniec wstał i, z ręką na przyrodzeniu, ruszył za kobietą. Wszedł za nią w głąb osiedla. Przestraszona ofiara zaczęła uciekać w stronę przypadkowo spotkanej osoby. Dewiant uciekł między blokami, a kobieta wezwała policję.

Już po kilku minutach patrol był na miejscu. Niestety, jak podaje podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie, mundurowym nie udało się namierzyć odpowiadającego rysopisowi ekshibicjonisty.(pc)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here