Obywatele, na rowery

W miniony piątek świdniccy cykliści znowu wszyscy wsiedli na rowery. Tym razem objechali miejsca, które będą chcieli zmienić z pomocą Budżetu Obywatelskiego.
W pierwszej edycji Budżetu Obywatelskiego Stowarzyszenie Świdnik dla Rowerów wystąpiło o budowę wiat dla jednośladów przy wszystkich placówkach oświatowych. Wniosek spodobał się mieszkańcom naszego miasta, uzyskał odpowiednią liczbę głosów i lada moment zostanie zrealizowany. W drugiej edycji środowiska rowerowe zmieniły taktykę.
– Postanowiliśmy, że zapytamy osoby korzystające z rowerów, czego im potrzeba – mówi Maciej Lubaś ze Stowarzyszenia Świdnik dla Rowerów. – Na tej podstawie skierowaliśmy wnioski do Budżetu Obywatelskiego.
Wnioski składano do 18 lipca. Teraz cykliści chcą promować swoje rozwiązania, żeby świdniczanie od września oddawali na nie głosy.
Cykliści po pierwsze chcą montażu podpórek przy skrzyżowaniach ze światłami. – Takie rozwiązanie jest stosowane w wielu miastach, między innymi w Lublinie. Dzięki niemu uporządkowany jest ruch, bo podpórka oddziela przestrzenie dla pieszych i dla rowerzystów. Cykliści korzystając z niej nie muszą również zsiadać z pojazdów, gdy czekają na zmianę świateł – mówi Maciej Lubaś.

Drugim z wniosków złożonych przez Stowarzyszenie jest postawienie jednej stacji napraw przy pl. Konstytucji 3 maja.
– Wnioskujemy o to miejsce, bo tu jest nas dużo i w tym punkcie się spotykamy – mówią przedstawiciele stowarzyszenia.
Jak wygląda taka stacja napraw? Jak tłumaczą cykliści, jest to słup, na którym można powiesić rower. Stacja jest wyposażona również w niezbędne narzędzia do wykonania drobnych napraw i wyregulowania jednośladu.
Trzeci wniosek dotyczy z kolei schodów od ul. Niepodległości w kierunku osiedla Wschód. Cykliści chcą, żeby w tym miejscu powstała pochylnia, którą będzie można swobodnie zjechać rowerem lub zejść z wózkiem.
– W tej chwili w tym miejscu są schody. Co prawda były one nie tak dawno remontowane, ale nie spełniają oczekiwań mieszkańców – mówi Maciej Lubaś.
Potwierdzają to świdniczanie, których spotkaliśmy we wskazanym miejscu. – Na tych schodach jest zjazd dla rowerów czy wózków, ale na tyle stromy, że sama z niego nie korzystam – mówi Paulina Krawczyk, mama 2-letniej Alicji. – Poza tym w tej chwili wózki dla dzieci mają tak różny rozstaw kółek, że i tak najczęściej nie da się nimi przejechać po tym zjeździe.
Mieszkańcy poradzili sobie więc po swojemu i obok schodów wydeptali ścieżkę. – Zaobserwowaliśmy, że rowerzyści, czy nawet osoby starsze, zamiast iść po schodach, korzystają właśnie z tej ścieżki – mówi Maciej Lubaś – dlatego proponujemy, żeby nowa pochylnia powstała w jej miejscu.
W miniony piątek cykliści spotkali się na comiesięcznej Masie Krytycznej. Tym razem ich trasa prowadziła właśnie przez miejsca, w których mają powstać proponowane przez rowerzystów rozwiązania. (kal)