Obywatelu, reaguj!

Do wiosny daleko a tej zimy na Lubelszczyźnie z wychłodzenia zmarły już cztery osoby. Policja apeluje do obywateli o wrażliwość i reagowanie w sytuacjach kiedy ktoś może potrzebować pomocy. – Dzwońmy pod numer alarmowy. Taki telefon może uratować komuś życie – zachęca podinspektor Paweł Leśny ze świdnickiej policji.


Niemal każdej zimy w Polsce policja odnotowuje kilkadziesiąt zgonów z powodu wychłodzenia. Ten sezon niestety zapowiada się pod tym względem na jeszcze gorszy. Od listopada do ubiegłego piątku zamarzły już 63 osoby, w tym cztery w naszym województwie. Większość ofiar to osoby starsze, mieszkające samotnie i po spożyciu alkoholu, który daje złudne wrażenie ciepła.

Przynajmniej niektórym z tych nieszczęść pewnie można było zapobiec, gdyby każdy z nas widząc osobę, której może grozić wychłodzenie, zainteresował się nią i jeśli nie pomógł samemu, to powiadomił służby dzwoniąc pod numer alarmowy. Jak zapewniają policjanci oni sami starają się jak mogą, by zapobiec takim tragediom, sprawdzają ogródkowe altanki, opuszczone rudery, patrolują parki czy przystanki autobusowe. Razem z pracownikami ośrodków pomocy społecznej odwiedzają samotnie mieszkające osoby starsze i schorowane.

– Nie jesteśmy jednak w stanie być wszędzie i zajrzeć w każdy zakamarek i bardzo liczmy na pomoc wszystkich mieszkańców. Jeśli w naszym sąsiedztwie mieszka osoba samotna, zainteresujmy się czy nie potrzebuje pomocy. Jeśli widzimy, że ktoś poszukuje schronienia, miejsca na nocleg czy w zimowy wieczór lub noc przysypia na ławce czy przystanku reagujmy – apeluje podinspektor Paweł Leśny ze świdnickiej policji.

– Wystarczy zadzwonić pod numer alarmowy 112 i powiadomić policję. Po otrzymaniu takiej informacji, funkcjonariusze na pewno nie pozostaną obojętni. Nie wahajmy się, to nic nie kosztuje, a może komuś uratować życie. JN