W oczekiwaniu na malowniczy trakt

Do połączenia pieszo– rowerowego Konstantynowa z Węglinem Północnym brakuje 300– metrowego odcinka. Zgodnie ze zwycięskim projektem Budżetu Obywatelskiego z 2015 roku połączy on ulicę Lipniak z ul. Klepackiego. Wykonanie opóźnia się przez formalności. – Do uzyskania pozwolenia na budowę potrzebujemy zgody działkowców – mówi Tadeusz Dziuba, dyrektor Wydziału Inwestycji i Remontów UM Lublin.
Mieszkańcy obu dzielnic czekają na pieszo-rowerowe połączenie pod malowniczym wąwozem od ponad roku. Przypomnijmy – chodzi o zwycięski projekt z Budżetu Obywatelskiego z roku 2015. Plan autorstwa Doroty Lipki przewiduje wykonanie dwukierunkowej trasy pieszo-rowerowej, z ławkami i oświetleniem. Trakt połączy ulicę Klepackiego z ul. Lipniak. Docelowo droga zbierałaby część ruchu rowerowego, który kumuluje się na ul. Raszyńskiej. To prawdziwe centrum, dojazdowe i wyjazdowe dla mieszkańców Konopnicy, Lipniaka, Kozubczyzny czy Motycza.
– Środki na ten cel przeszły na ten rok. Mamy lipiec, piękną pogodę, a inwestycji jak nie było tak nie ma. Czekamy – mówi Dariusz Boruch, przewodniczący zarządu dzielnicy Węglin Północny.

Już w realizacji dokumentacji projektowej pojawiły się jednak komplikacje. W lutym tego roku urząd miasta wyjaśniał opóźnienie w realizacji projektu ukształtowaniem terenu.
– Wariant negocjowany w pierwszej połowie roku, omijający wąwóz, niestety został zablokowany z uwagi na kwestie własności działek i brak zgód ze strony właścicieli – mówił wówczas Piotr Choroś, koordynujący w ratuszu Budżet Obywatelski. Na tym problemy jednak się nie skończyły. Z powodu kwestii własnościowych a konkretnie braku zgody właścicieli projektanci musieli zmieniać trasę planowanego połączenia. Z okolicy zniknąć mają odrastające drzewa, ale też dzikie wysypisko śmieci.
Ale wygląda na to, że urzędnicy uporali się z głównymi trudnościami. – Dopięliśmy projekt. Pozostaje teraz jedynie formalna zgoda działkowców. Z tego powodu nie mamy konkretnego terminu rozpoczęcia prac. Przewidujemy, że uzyskamy ją wkrótce, a jesienią ruszą prace – deklaruje Tadeusz Dziuba, dyrektor WIiR UM Lublin.
BCH