Od 1:0 do 1:4…

START/REGENT PAWŁÓW – OGNIWO WIERZBICA 1:4 (1:2)


1:0 – Rutkowski (19), 1:1 – Skorupski (36), 1:2 – Stańczuk (45), 1:3 – Skorupski (69), 1:4 – Stańczuk (86).

START: Skrzypa – Kister, Maliński, Mazurek, Żukowski, Jakóbczyk, Rasiński, Rutkowski (74 Korzeniowski), Kędzierski (80 Ozon), Karauda (46 Miazga), Siepsiak. Trener – Kamil Góra.

OGNIWO: Zagraba – Kłos, Sobów, Ciechoński, Siwek, Remiś, Szanfisz, Skorupski, Stańczuk, Knot, Bąk. Trener – Sławomir Skorupski.

Ogniwo przyjechało do Pawłowa mocno osłabione kadrowo. – Mieliśmy do dyspozycji tylko 12 zawodników, a dodatek na rozgrzewce przed meczem Pilipczuk skręcił kostkę – mówi Jacek Kłos, prezes zespołu z Wierzbicy. – Poza tym trudno się nam było przyzwyczaić do dość ciężkiego i grząskiego boiska, na jakim przyszło nam rozegrać mecz. Być może, dlatego początek spotkania należał do gospodarzy – dodaje. W 19 min. Rutkowski dał prowadzenie Startowi. Mało tego, podopieczni Kamila Góry mieli szanse na zdobycie kolejnych bramek.

– Po dwie tzw. setki zmarnowali Rutkowski i Siepsiak, a Mazurek, po rzucie rożnym, trafił w słupek – opowiada Grzegorz Mazurek, prezes Startu Pawłów. Ogniwo przeczekało najgorsze i w końcówce pierwszej połowy przeprowadziło dwie koronkowe akcje, po których na listę strzelców wpisywali się grający trener Sławomir Skorupski oraz Stańczuk. Zwłaszcza ta druga bramka, strzelona do tzw. szatni, była sporym ciosem dla gospodarzy. Po zmianie stron Start próbował odrabiać straty, ale nadal był nieskuteczny. W 69 min. Skorupski przeprowadził akcję meczu.

– Przejął piłkę na połowie boiska, przebiegł z nią kilkadziesiąt metrów, mijając kolejnych rywali, i na koniec nie dał szans bramkarzowi z Pawłowa – opisuje Kłos. – To zwycięstwo szczególnie nas cieszy bo zostało wywalczone w trudnych okolicznościach, z ambitnie walczącym przeciwnikiem – dodaje. – Jak się nie wykorzystuje tylu „setek”, co dziś mieliśmy, to nie można wygrywać meczu – podsumowuje G. Mazurek. (kg)