Odblaski ratują życie

Świdnicka policja przypomina pieszym o noszeniu po zmierzchu odblasków i to nie tylko poruszając się po drodze poza obszarem zabudowanym, do czego zobowiązuje prawo, ale również na ciemnych czy słabo oświetlonych ulicach w obszarze zabudowanym. W ostatnim półroczu na drogach powiatu świdnickiego doszło do ośmiu wypadków z udziałem pieszych, w tym do jednego śmiertelnego. Przyczyną większości była zła widoczność i niezauważenie w porę pieszego przez kierowcę.


Mundurowi przypominają, że do największej liczby wypadków drogowych z udziałem pieszych, dochodzi jesienią i zimą, a ta jeszcze potrwa niemal dwa tygodnie. Do większości zdarzeń dochodzi z winy samych pieszych, którzy po zmroku w sposób nieprawidłowo poruszają się po drogach, a do tego często są niewidoczni dla kierowców, bo albo wbrew obowiązującym przepisom nie noszą obowiązkowych elementów odblaskowych, albo umieszczają się w niewłaściwych miejscach.

Do tego ustawodawca nakazał noszenie odblasków tylko poza obszarem zabudowanym, kiedy na nieoświetlonych ulicach w obszarze zabudowanym, gdzie nie ma chodników, piesi są równie narażeni na niebezpieczeństwo. Po zmierzchu, przy widoczności dodatkowo pogorszonej przez warunki pogodowe, kierowca jadący z prędkością kilkudziesięciu kilometrów na godzinę zauważa przechodnia niewyposażonego w elementy odblaskowe z odległości co najwyżej 30-40 metrów, a jeśli pieszy ma odblaski, ten dystans zwiększa się do 150 metrów. Ta różnica pozwala w porę wyhamować i uniknąć wypadku.

Od początku jesieni ub. r do końca lutego tego roku na drogach powiatu świdnickiego doszło do ośmiu wypadków z udziałem pieszych, w tym do jednego śmiertelnego. 19 listopada ok. 17.00, czyli już po zmroku, w miejscowości Struża trzeźwy 39-latek potrącił 72-letnią mieszkankę Trawnik, która próbowała przejść na drugą stronę krajowej drogi K12. Gdyby kobieta miała widoczne elementy odblaskowe, być może kierowca w porę by ją spostrzegł i nie doszłoby do tragedii.

Policjanci przypominają, że przepisy nie precyzują, jakich elementów odblaskowych powinni używać piesi. Mogą to być opaski, smycze, plakietki, kamizelki, byle te elementy były odpowiednio duże, odbijały światło bądź je emitowały, jak np. latarka telefonu, i były widoczne dla kierowców, a więc umieszczone w odpowiednim miejscu – na ramieniu, przedramieniu, dłoni, na klatce piersiowej czy kolanie. Najlepiej, by były widoczne przez kierowców nadjeżdżających z przodu, jak również z tyłu. Mundurowi przypominają, że za brak odblasków grozi mandat do 500 zł.

Joanna Niećko