Odcięła celników od prądu

(3 kwietnia) Kontrolerzy z lubelskiej izby administracji celno-skarbowej przyjechali do Chełma, by zrobić przegląd tutejszych lokali w poszukiwaniu nielegalnych automatów hazardowych.

W jednym ze „zwyczajnych barów” rzuciła im się w oczy ogromna szafa grająca. Poszli sprawdzić, co się za nią kryje. Właścicielka lokalu, widząc funkcjonariuszy kierujących się w stronę pomieszczenia, w desperacji wyłączyła zasilanie. Próba odciągnięcia uwagi spaliła na panewce. Celnicy odkryli, że za szafą schowane były dwa automaty do gier hazardowych.
Sprawa znajdzie finał w sądzie. A jak mówią celnicy, szanse na to, że właścicielce lokalu uda się wykręcić niewiedzą o ukrytych automatach, są raczej marne. (pc)