Odmień pieskie życie

Bono

„Nie kupuj, adoptuj!” – zachęcają wolontariusze ze schroniska w Krzesimowie. Jak zapewniają, tu każdy miłośnik psów znajdzie pupila dla siebie. Są psy spokojne i żywiołowe, duże i małe, z długą i krótką sierścią. Łączy je jedno – wszystkie muszą jak najszybciej znaleźć nowy dom. Wśród nich są także Beza, Bono i Pucuś.

Beza

Beza to sześcioletnia, średniej wielkości suczka. Prawie całe swoje życie spędziła w Krzesimowie. Jak mówią wolontariusze, jest to bardzo żywy pies, który swoją energią zaraża wszystkich wokół. Na wybiegu nie usiedzi w miejscu. Zawsze znajdzie się coś ciekawego do roboty. Uwielbia biegać i bawić się zarówno z psami jak i ludźmi.
Bono to duży spokojny pies, opanowany, nienachalny i przyjaźnie nastawiony do człowieka oraz innych psów. – Bono jest inteligentnym psiakiem, który chciałby starość przeżyć w domu z kochającymi go ludźmi. Chcielibyśmy, aby przyszła rodzina zapewniła mu spokojne spacery, popołudniowe drzemki i gryzienie kości – mówi Joanna Miszczuk-Dalmata, wolontariuszka z Krzesimowa.
Nowego domu szuka także Pucuś. – mały, dziesięcioletni piesek.

Pucuś

– Ma słodki wyraz pyszczka, spowodowany niewielką wadą zgryzu, ale zupełnie mu to w niczym nie przeszkadza. Jest przesympatyczny i – jak większość naszych schroniskowych podopiecznych – lgnie do człowieka w poszukiwaniu czułości i uczuć. Pucek jest wykastrowany i gotowy do adopcji – zachęca J. Miszczuk-Dalmata. (w)