W odpowiedzi na dar krzyża

Trzech kapucynów kończących lubelskie seminarium rywalizowało oto, który z nich dostąpi zaszczytu bycia wyświęconym z rąk polskiego papieża Jana Pawła II, gdy ten w 1987 roku miał zawitać do Lublina. Rywalizacja miała być rozstrzygnięta podczas losowania. – Ale Pan zesłał sen na moich współbraci – z uśmiechem wspominał prof. Andrzej Derdziuk OFMCap okoliczności swoich święceń kapłańskich.
Okazją do wspomnień stało się spotkanie autorskie w Księgarni św. Pawła przy ul. Królewskiej w poniedziałek 3 kwietnia br. Było ono zorganizowane z okazji promocji książki „W odpowiedzi na dar krzyża”, przygotowanej wspólnie przez o. Andrzeja Derdziuka OFMCap z o. Tomasza Mantykę OFMCap. obaj kapucyni są mieszkańcami klasztoru oo. Kapucynów na Poczekajce, gdzie z pasją angażują się w duszpasterstwo świeckich: o. Andrzej m.in. w ramach grupy modlitwy o. Pio, a br. Tomasz wśród młodzieży. Oczywiście o. A. Derdziuk to także, a może raczej przede wszystkim, znany i utytułowany profesor KUL, pracujący na Wydziale Teologicznym, obecnie w Katedrze Historii Teologii Moralnej i Teologii Moralnej Ekumenicznej.

Kiedy pokuta odczłowiecza?

Wracając do wspomnianej publikacji „W odpowiedzi na dar krzyża”, stanowi ona zbiór rozważań na temat drogi krzyżowej, których celem jest ukazanie różnych sposobów rozumienia Męki Pańskiej i pomoc w pogłębionym przeżyciu misterium Ukrzyżowania Chrystusa. Promocję poprzedziła okolicznościowa – tzn. związana z Wielkim Postem – prelekcja ojca profesora na temat pokuty. I tu znowu – zrządzeniem losu, jak w przypadku wspomnianych święceń czy może słuszniej powiedzieć za ojcem profesorem, że za sprawą Bożej Opatrzności – o. Andrzej o trudach i sensie pokuty mówił nie tylko jako teoretyk, ale i „praktyk”, bo do licznie zgromadzonych w salce Księgarni św. Pawła mówił, pokonując własny ból spowodowany doznanym w dniu prelekcji wypadkiem – wybiciem barku.
Ten epizod wykorzystał, by lepiej naświetlić sprawę pokuty. Otóż celem jej nie jest wcale – jak kiedyś sądzono, a czasem jeszcze i dziś pokutuje takie przekonanie – zadawanie sobie cierpienia: np. w średniowieczu były znane praktyki samobiczowania. Tego rodzaju zachowania prowadzą do „odczłowieczenia”, a pokuta – o czym z reguły nie myślimy – ma nas uczłowieczyć.

Kształtowanie ducha i charakteru

Dzięki niej uczymy się kontrolować swoje emocje, zachcianki, a tym samym lepiej radzić sobie w życiu. Rezygnując na przykład chwilowo z czegoś, odmawiając sobie jakiejś przyjemności uczymy się rozpoznać m.in. jakie wartości sprawy są naprawdę ważne, a jakie można sobie odpuścić. Z pokutą wiąże się więc pewien trud, swego rodzaju cierpienie. Jeśli je z sukcesem przeżyjemy, nie załamiemy się, bo np. musieliśmy z czegoś zrezygnować, to potem w wielu sytuacjach życiowych mamy szansę być silniejsi, bardziej opanowani.
Oczywiście ten „praktyczny”, „życiowy” cel to nie jedyny powód podejmowanej pokuty. W dalekosiężnej perspektywie właściwie pojęta pokuta kształtuje naszego ducha i charakter, tym samym uczłowiecza nas i sprawia, że z sukcesem możemy kroczyć ku Bogu.
W tej doczesnej „wędrówce” nie jesteśmy sami, otaczają nas różne, bliskie nam osoby. Szczególnie cenni są przyjaciele. Właśnie im, a raczej relacji przyjaźni, jaka może łączyć ludzi, poświęci swoją następną książkę prof. o. Andrzej Derdziuk. W pewnym stopniu inspiracją, by pisać o przyjaźni, jest przyjaźń, która łączyła go z nieżyjącym już ks. prof. Januszem Nagórnym – znanym naukowcem, pisarzem, kaznodzieją.
Monika Skarżyńska