Odszedł człowiek-legenda

Alfred Bondos (1945-2020)

– Kochający mąż i ojciec, patriota, społecznik i człowiek z dużym poczuciem humoru – tak znajomi wspominają zmarłego w ubiegłym tygodniu byłego radnego i legendę świdnickiej „Solidarności” Alfreda Bondosa.


Radny odszedł nagle w wieku 74 lat.

„Ze smutkiem dowiedziałem się, że wczoraj zmarł Alfred Bondos, człowiek niezwykle zasłużony dla naszego miasta. Niezłomny działacz niepodległościowy, kochający wolność i Ojczyznę, współtwórca „Solidarności”, a potem samorządowiec niestrudzenie działający na rzecz mieszkańców i miasta. Miałem zaszczyt pracować z nim, widzieć jego oddanie i zaangażowanie. Rodzinie i bliskim zmarłego składam najszczersze wyrazy współczucia. Alfredzie, spoczywaj w pokoju.” – taki wpis na facebooku zamieścił we wtorek, 9 czerwca, burmistrz Świdnika, Waldemar Jakson.

Alfred Bondos to legenda świdnickiej „Solidarności”. Pracę w WSK Świdnik rozpoczął w 1961 roku. W latach osiemdziesiątych był współzałożycielem zakładowej „Solidarności” i członkiem Komisji Zakładowej. Przygotowywał audycje emitowane w zakładowym radiowęźle. Później był również organizatorem i redaktorem podziemnego Radia „S” oraz współtwórcą biuletynu zakładowego „Grot”.

13 grudnia 1981 r. po ryzykownej ucieczce ze swojego mieszkania – wyskoczył przez balkon z II piętra – uniknął internowania. Przedostał się do fabryki i uczestniczył w pracy Komitetu Strajkowego w WSK Świdnik. Po pacyfikacji zakładu, 16 grudnia 1981 r., wymknął się obławie. Ukrywał się przez ponad rok, przez pierwsze cztery miesiące pozostając na terenie WSK, następnie na wsi pod Łęczną i w Lublinie. 21 stycznia 1984 został aresztowany. Był więziony w Lublinie i Warszawie. Po opuszczeniu więzienia przez długi czas pozostawał bez pracy. Mimo represji wciąż niezłomnie działał w podziemiu. Ostatni raz został aresztowany w czerwcu 1987 r., w przeddzień wizyty Jana Pawła II w Lublinie.

W 1989 współorganizował Stowarzyszenie SOS „S” na rzecz potrzebujących w Świdniku. W latach 1990-1994, 2002-2006, 2010-2014 i 2014-2018 radny Miasta Świdnik, a w kadencji 1998-2002 radny powiatu świdnickiego.

Działał także w Stowarzyszeniu Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym, Stowarzyszeniu Ziemi Lubelskiej, Stowarzyszeniu Wspólnota Świdnicka i Civitas Christiana. Zawodowo związany był w Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego w Lublinie, gdzie pracował do emerytury. W 2000 roku został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi, a osiem lat później prezydent RP uhonorował go Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Także w 2008 roku, Rada Miasta Świdnik przyznała mu tytuł „Zasłużony dla miasta Świdnika”.

Informację o śmierci radnego Bondosa mieszkańcy Świdnika, w tym samorządowcy niezależnie od opcji politycznej, przyjęli z nieskrywanym smutkiem.

– Z wielką przykrością przyjęłam informację o śmierci Pana Alfreda Bondosa. Zapamiętam go jako niezwykle aktywnego i sympatycznego człowieka. Mimo odmiennych poglądów, bardzo dobrze mi się z Nim współpracowało, szczególnie w komisji ds. gospodarki RM, której był przewodniczącym. Zawsze potrafił powiedzieć miłe słowo, za co nieraz byłam mu wdzięczna. Jego przeszłość jako opozycjonisty na zawsze zapisze się na kartach naszego miasta. Składam jego rodzinie i bliskim najszczersze kondolencje – mówi Edyta Lipniowiecka (ŚWS), w poprzedniej kadencji radna miejska, a w obecnej powiatu świdnickiego.

– To była wspaniała osoba – wspomina Alfreda Bondosa Janusz Królik, wiceprzewodniczący Rady Miasta Świdnik. – O Fredku mogę powiedzieć tylko same pozytywne rzeczy. Człowiek z dużym poczuciem humoru, oddany rodzinie, kochający ojczyznę. Wiele przeżył w stanie wojennym, był osamotniony przez wiele miesięcy. Brałem udział w spotkaniach, podczas których opowiadał młodzieży o swoich wspomnieniach z tamtego okresu. To, co mówił, wywierało duże wrażenie nawet na mnie. Jako przewodniczący Komisji Gospodarki Komunalnej też dał się poznać jako solidny człowiek. Pomimo wieku był bardzo aktywny, wszędzie go było pełno. Dawał z siebie wszystko, co najlepsze. Wspaniały człowiek. Cieszę się i jestem dumy z tego, że udało nam się jego osobę wyróżnić tytułem „Zasłużony dla miasta Świdnika” w czasie mojego przewodniczenia radzie.

Alfred Bondos zmarł nagle, 8 czerwca wieczorem w swoim domu.

Miał 74 lata.
(w)