Oferty „zwaliły” wiceburmistrza z nóg

Miasto przeliczyło się sądząc, że podwyżkę cen prądu w znacznym stopniu zrekompensuje przeprowadzona w ostatnich latach kompleksowa wymiana ulicznych latarni na energooszczędne lampy ledowe

18 mln zł planował wydać Urząd Miasta Świdnik na dostawy energii elektrycznej dla potrzeb gminy oraz jej jednostek i oświetlenia ulicznego w latach 2023-24. Choć to i tak dużo więcej, niż w obecnym i poprzednim roku, okazuje się, że to kwota dalece niewystarczająca. Najtańsza z ofert, jaka wpłynęła na ogłoszony przez miasto przetarg opiewa na 29,5 mln zł.


Wraz z końcem roku kończy się umowa na dostawy energii elektrycznej dla Gminy Miejskiej Świdnik, jej jednostek i na potrzeby oświetlenia ulicznego. W związku z tym już na początku sierpnia Urząd Miasta rozpoczął poszukiwania nowego dostawcy na lata 2023-24.

Urzędnicy zdawali sobie sprawę, że ceny będą wyższe, ale zastrzegali przy tym, że choć częściowo powinna je złagodzić niedawna inwestycja polegająca na kompleksowej wymianie starych lamp sodowych na energooszczędne LED-y. Władze miasta zakładały, że to, co udało się zaoszczędzić, pokryje koszty podwyżki, więc finalnie kwota wydawana na prąd nie wzrośnie aż tak drastycznie.

W ubiegłym tygodniu Urząd Miasta otworzył oferty dostawców. Wpłynęły dwie: spółka ENTRADE z Jawczyc za dostawy prądu w 2023 i 2024 roku zaproponowała kwotę ok. 38,7 mln zł brutto i z akcyzą (netto i z akcyzą 31,5 mln zł); firma Respect Energy z Warszawy odpowiednio 29,5 mln zł oraz ok 24 mln zł.

Miasto zamierzało przeznaczyć na to zamówienie 18 mln zł. Skalę podwyżki widać najlepiej zestawiając te kwoty z wydatkami na energię w latach 2021-22. Ogłoszony w 2020 r. przetarg wygrała Orange Energia z kwotą 4,1 mln zł (brutto i z akcyzą), choć należy zaznaczyć, że planowany zakup energii dla miasta na lata 2023-24 to ok. 11,7 mln kWh, czyli jest o ponad 3 mln kWh większy niż w latach 2021-22; wynika to z uwzględniania w przetargu zapotrzebowania Pegimeku.

Marcin Dmowski, zastępca burmistrza Świdnika przyznaje, że ceny ofert „zwalają z nóg” i dodaje, że postępowanie najpewniej zostanie unieważniane. Urząd ogłosi kolejne, tym razem tylko na rok.

– Nie jesteśmy w stanie tego sfinansować. Znacznie wzrosły opłaty za emisję; to ok. 60 proc. cen. Polski rząd negocjuje z Unią Europejską zawieszenie tych opłat; zobaczymy też jak podejdą do tego inne państwa, bo ten problem będzie miał skalę ogólnoeuropejską. Doszła do tego wojna, choć nie ona ma tu kluczowe znaczenie, a właśnie te opłaty i Zielony Ład. Liczymy, że coś się zmieni, ale i tak musimy skupić sie na strategicznym programie transformacji miasta w odnawialne źródła energii. Oszczędności wynikające z wymiany oświetlenia ulicznego to ok. 30-40 proc.

Dobrze, że są, ale już wiemy, że nie będą one w stanie wyrównać podwyżki. Pracujemy nad programem oszczędnościowym. Kluczowe jest właśnie oszczędzanie, ale także inwestycje w fotowoltaikę. Wyposażone w nią będzie odnowione miejskie targowisko i hala sportowo-widowiskowa. Farmę fotowoltaiczną ma także Park Avia, choć można poszukać możliwości jej powiększenia, np. budując zadaszenie parkingu lub wykorzystując trawniki. Rozważyć trzeba także wyposażenie szkół w odnawialne źródła energii. Nie uciekniemy od tego tematu – komentuje Marcin Dmowski.

w