Ofoliowane ofiary do wycinki

„Zobaczmy Aleje Racławickie” – nietypowa akcja miejskich aktywistów

W nocy z 17 na 18 maja ponad 80 drzew rosnących wzdłuż Alei Racławickich zostało oklejonych żółtą taśmą. Pojawiły się też ostrzegawcze napisy: „Te drzewa zostaną wycięte” i znak czarnej siekiery. To odpowiedź miejskich aktywistów na planowaną przez ratusz wycinkę drzew pod budowę ścieżki rowerowej.


– Oznaczyliśmy ponad 80 drzew, które zostały przewidziane do wycięcia podczas przebudowy Alei Racławickich. Projekt przebudowy niepotrzebnie poszerza jezdnię i pozbawia aleje dzisiejszego wyglądu: usuwa drzewa, które są ich największym skarbem. Zniknąć mają także niemal wszystkie żywopłoty, a wiele drzew zagrożonych będzie uszkodzeniem podczas prac i szybkim obumarciem – piszą w liście do redakcji „Nowego Tygodnia” członkowie nocnej akcji​ „Zobaczmy Aleje Racławickie”.
Planowana przebudowa reprezentacyjnej ulicy Lublina, dofinansowana z unijnych pieniędzy, zakłada m.in. wymianę asfaltowej nawierzchni, budowę ścieżek rowerowych oraz buspasów na skrajnych prawych pasach jezdni. To właśnie na potrzeby ścieżki dla rowerzystów planowane jest wycięcie 89 drzew. Większość z nich znajduje się w pasie zieleni oddzielającej chodnik od ruchliwej jezdni. – Akcja ma charakter przede wszystkim informacyjny. Chcemy pokazać mieszkańcom Lublina, jakie negatywne zmiany czekają Aleje Racławickie w wyniku realizacji planowanej przebudowy. Domagamy się także rezygnacji z tego szkodliwego dla miasta projektu – dodają działacze, którzy chcą pozostać anonimowi. Niektórzy z nich za swoją akcję zostali ukarani mandatami od Straży Miejskiej za wieszanie plakatów i ulotek w miejscu do tego nieprzeznaczonym. Folia zniknęła z drzew po godzinie 13.00. Kontrowersyjnej wycince drzew od dawna sprzeciwia się również rada dzielnicy Wieniawa.
– Jesteśmy absolutnie przeciwni wycinaniu jakichkolwiek drzew i krzewów z Alei Racławickich – mówi stanowczo Tomasz Makarczuk, przewodniczący zarządu dzielnicy Wieniawa. – Ta ulica straci zupełnie swój dotychczasowy charakter, uważam, że aleje są na tyle szerokie, że można na nich umieścić ścieżkę rowerową bez niepotrzebnej wycinki drzew. Nie chcemy mieć w centrum miasta autostrady – dodaje. Stojący za akcją społecznicy proszą mieszkańców, by zaprotestowali przeciwko wycince, wysyłając maile i listy bezpośrednio do prezydenta Krzysztofa Żuka. (EM.K.)