Ogień przy Kopernika

Sporo strachu napędził mieszkańcom ul. Kopernika pożar kontenerów na śmieci, który wybuchł w nocy, z soboty na niedzielę (25 czerwca). Plastikowe odpady zajęły się błyskawicznie, grożąc niekontrolowanym rozprzestrzenianiem się ognia na zaparkowane w pobliżu samochody i potem na budynki mieszkalne.


Straż została zaalarmowana niedługo po północy. Gdyby nie błyskawiczna interwencja świdnickich ratowników, straty byłyby ogromne.
– Na miejscu interweniowały dwa zastępy straży. Ogień udało się szybko ugasić, ale mogło być niebezpiecznie, bo w pobliżu stały zaparkowane auta. Godzinę później otrzymaliśmy kolejne zgłoszenie o podpalonych kontenerach. Dotyczyło tej samej ulicy, ale tym razem chodziło o miejsce oddalone o kilka bloków dalej. W obu przypadkach najbardziej prawdopodobną przyczyną pożaru było celowe podpalenie – mówi st. kpt. Paweł Dańko, rzecznik świdnickich strażaków.
Łącznie spłonęło pięć pojemników, a jeden został uszkodzony. Firma Remondis, która jest właścicielem kontenerów, zgłosiła sprawę na policję. Mundurowi szukają sprawców podpalenia i apelują do ewentualnych świadków o przekazywanie informacji. Zapewniają anonimowość.
– Prowadzimy postępowanie w tej sprawie. Firma wyceniła swoje straty na nieco ponad 9 tys. zł – informuje mł. asp. Elwira Domaradzka, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Świdniku.
Głos w sprawie spalonych kontenerów zabrał również burmistrz Waldemar Jakson, który zaapelował do mieszkańców o to, by dzwonili na policję, gdy są świadkami podobnych zajść.
– Tych ludzi możemy powstrzymać tylko wspólnie! Teraz podpalają śmietniki, niszczą place zabaw, a jutro dla zabawy zabiorą się za samochody. Dlatego proszę: jeśli widzicie państwo osoby, które robią takie rzeczy, nie wahajcie się dzwonić do straży miejskiej czy policji. Mamy monitoring miejski, sprawnie obsługiwany przez strażników, w maju namierzyli już jednych podpalaczy. Dodajmy do tego naszą czujność i jest szansa na powstrzymanie wandali – napisał burmistrz na swoim koncie na Facebooku. (w)