Ogień wyrwał ich z łóżek

Ogromna tragedia we wsi Krobonosz w gm. Sawin. Rodzice z dwójką dzieci uciekali z domu stojącego w płomieniach, w którym mieszkają zaledwie półtora roku. – Gdyby pożar wybuchł w nocy, to nie przeżylibyśmy… – mówi nam Marta Burszczan.

Zgłoszenie do pożaru domu jednorodzinnego dyżurny straży pożarnej odebrał po godz. 8 rano, w środę (22 sierpnia).

– Na miejsce wysłano siedem zastępów straży, łącznie dwudziestu sześciu ratowników, a także pogotowie energetyczne i policję. Akcja trwała trzy godziny – mówi mł. bryg. Wojciech Chudoba, rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Chełmie.

Po przyjeździe na miejsce okazało się, że ogień zdążył się już nieźle rozbuchać. Trawił niemal połowę budynku. Rodzice wraz z dwójką dzieci wcześniej zdołali się wydostać z płonącego domu.

– Obudził nas duszący dym. Przez chwilę myśleliśmy, że to może z zewnątrz, że ktoś coś pali w pobliżu – opowiada nam Marta Burszczan.

Kobieta i jej mąż natychmiast zerwali się z łóżek. Gdy tylko wyszli z sypialni wiedzieli już co się dzieje. Ich dom, w którym zamieszkali zaledwie półtora roku temu, stał w płomieniach. Nie było czasu na ratowanie dobytku. Zabrali dzieci, uciekli na zewnątrz i wezwali pomoc.

Straty wstępnie zostały wycenione na trzysta pięćdziesiąt tysięcy złoty. Spaleniu uległ dach nad częścią mieszkalną, ocieplenie dwóch ścian budynku, a także część wyposażenia mieszkania. Z uwagi na doszczętne zniszczenie przyczyna pożaru jest jak dotąd nieustalona. Policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie.

Dariusz Ćwir, wójt gminy Sawin, przyznaje, że z zaniepokojeniem przyjął informację o tym pożarze. – To już trzeci raz w tym roku, gdy płonie budynek mieszkalny w naszej gminie – ubolewa. Zapewnia jednak, że tym razem, tak jak i poprzednio, gmina nie pozostawia mieszkańców samym sobie. – Nie sposób nie pomóc ludziom, gdy spotyka ich taka tragedia. Dlatego zaproponowaliśmy im mieszkanie zastępcze. Zdecydowali jednak, że przeniosą się na razie do rodziny do Rejowca. Pracownicy urzędu zabezpieczyli mieszkanie przed ulewami. Zwróciliśmy się też do księży proboszczów o przeprowadzenie w kościołach zbiórki na rzecz poszkodowanej rodziny – mówi.

Jeśli ktoś z naszych Czytelników chciałby wesprzeć rodzinę w trudnej sytuacji, może skontaktować się z Urzędem Gminy Sawin. (mg, fot. OSP KSRG Wierzbica)