Ogniwo w Hannie nic nie zwojowało

BUG HANNA – OGNIWO WIERZBICA 5:2 (3:0)


1:0 – Chwedoruk (15), 2:0 – Kowalik (30), 3:0 – Jaworski (43), 3:1 – Bąk (54), 4:1 – Kowalik (55), 5:1 – Chwedoruk (80), 5:2 – Skorupski (86).

BUG: Karwatiuk – Bojarczuk, Matczuk, Baj, Babkiewicz, K. Mikulski (75 Litwin), Kaliszuk (85 Trochimiuk), Kowalik, Garal (65 Ignatiuk), Jaworski, Chwedoruk. Trener – Andrzej Łągwa.

OGNIWO: Zagraba – Szanfisz, Pilipczuk, Ciechoński, Sobczuk (46 Siwek), Chlebiuk, Skorupski, Roczon (46 Melchior), Knot (86 Galecki), Krupski (70 Skrochocki), Bąk. Trener – Sławomir Skorupski.

Ogniwo było faworytem meczu w Hannie, tymczasem już do przerwy przegrywało 0:3. – Staraliśmy utrzymywać się długo przy piłce, kontrolować przebieg boiskowych bramek. Niestety na wiele to się nie zdało. Bug grał prostą, ale skuteczną piłkę, kierował długie podania do szybkich skrzydłowych i napastników, my popełnialiśmy błędy w ustawieniu i stąd taki wynik – mówi Artur Wawruszak, kierownik drużyny Ogniwa. Wawruszak zauważa, że jego zespół miał pecha. – W pierwszej połowie Roczon miał dwie setki, Skorupski jedną, Knot jedną, ale piłka nie chciała wpaść do siatki.

Tymczasem gospodarze, co zaatakowali, to zdobyli gola – przekonuje. Po zmianie stron goście śmielej ruszyli do przodu, a Bug groźnie kontrował. – Zdobyliśmy kontaktową bramkę, potem znów popełniliśmy błąd w obronie i zrobiło się 1:4. Nadal byliśmy nieskuteczni, Knot miał dwie setki, a Krupski trafił w poprzeczkę – wylicza Wawruszak. Gola meczu zdobył w 80 min. Mateusz Chwedoruk.

– Kiwnął trzech zawodników Ogniwa i strzelił mocno z ostrego kąta – opisuje Hubert Kowalik, strzelec dwóch bramek dla Bugu. – Zagraliśmy dobrze w obronie i dość skutecznie w ataku. Cieszymy się z trzech punktów. Warto jednak zauważyć, że mogliśmy zdobyć jeszcze więcej goli. Ja sam zmarnowałem ze dwie setki – śmieje się Kowalik. (kg)