Ogniwo znów wygrywa

SPÓŁDZIELCA SIEDLISZCZE – OGNIWO WIERZBICA 0:3 (0:2)


0:1 – Knot (27 karny), 0:2 – Sobiesiak (38), 0:3 – Szanfisz (67).

SPÓŁDZIELCA: Zagraba – Roczon, P. Jędruszak, Damian Orłowski, Pawlak, Chaturvedi (75 Oszwa), Wawruszak, Mróz, Poliszuk (77 K. Jędruszak), Mazurek (75 Oleksiejuk), Dziewulski. Trener – Mirosław Kosowski.

OGNIWO: Wojnowski – Sobiesiak, Kłos (60 D. Klimowicz), Pełczyński, K. Klimowicz, Szanfisz, Chlebiuk, Siwek, Knot, E. Klimowicz, Bąk. Trener – Krzysztof Bodziak.

Czerwona kartka: Kewin Mróz (S) w 73 min. za dwie żółte.

Niedzielne starcie Spółdzielcy z Ogniwem zapowiadało się pasjonująco. Goście, po dwóch z rzędu niezbyt udanych spotkaniach, jechali do Siedliszcza z mocną wiarą w zwycięstwo. Podopieczni Krzysztofa Bodziaka sezon zaczęli rewelacyjnie, wygrali wysoko cztery mecze, po czym przegrali w Izbicy z Ruchem 0:3, a tydzień temu zremisowali u siebie z Hetmanem Żółkiewka 2:2. Spółdzielca miał tymczasem za sobą wspaniałą serię czterech wygranych z rzędu.

W 9 min. mogło być 0:1, ale strzał Karola Knota okazał się minimalnie niecelny. Gospodarze odpowiedzieli rzutem wolnym w 14 min. Strzał Damiana Dziewulskiego był dobry, ale interwencja Tomasza Wojnowskiego jeszcze lepsza. W 21 min. Przemysław Pawlak próbował zdobyć gola strzałem z 35 m, lecz bramkarz gości znów był na posterunku. W 27 min. po koronkowej akcji zespołu z Wierzbicy jeden z zawodników gości został sfaulowany w polu karnym Spółdzielcy i sędzia wskazał „na wapno”. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Knot i zrobiło się 0:1. Ogniwo poszło za ciosem i w 38 min. zdobyło drugą bramkę. Po rzucie rożnym piłka trafiła do Marcela Sobiesiaka, który z bliska pokonał Rafała Zagrabę. Dwie minuty później powinno być już 0:3, jednak sytuacji „sam na sam” z bramkarzem Siedliszcza nie wykorzystał Michał Kłos.

Po zmianie stron gospodarze próbowali odrabiać straty, a Ogniwo czekało na okazje do gry z kontry. Między 55, a 57 min. podopieczni Mirosława Kosowskiego bili dwa rzuty rożne pod rząd, lecz nic z tego nie wynikało. Potem celnie na bramkę Wojnowskiego uderzali i Dziewulski i Krzysztof Poliszuk, ale bramkarz gości nie dał się zaskoczyć. Goście przetrwali napór i w 67 min. przeprowadzili szybką akcję, po której Zagraba sfaulował we własnym polu karnym Knota i sędzia podyktował drugi rzut karny dla Ogniwa. Do piłki podszedł Konrad Klimowicz, bramkarz Spółdzielcy interweniował skutecznie, jednak przy dobitce Mateusza Szanfisza nie miał już szans. Dramat gospodarzy trwał. W 73 min. drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną, kartkę zobaczył Kewin Mróz. Do końca meczu wynik już się nie zmienił i trzy punkty pojechały do Wierzbicy. kg)