Ojciec i synowie spod ciemnej gwiazdy

Policjanci z Lublina wytropili nielegalną plantację marihuany, którą w specjalnej kryjówce pod podłogą prowadziło dwóch braci. Zarzuty usłyszał także ich ojciec. Jego przyłapano z karabinem, wyposażonym w tłumik.
Śledczy z Lublina namierzali przestępców od dłuższego czasu. W końcu złożyli im niezapowiedzianą wizytę. W domu, w letniej kuchni, był specjalny właz do piwnicy, a tam profesjonalna plantacja konopi indyjskich. Rośliny miały iście tropikalne warunki: specjalne lampy, nawilżacze i wentylatory. Mundurowi znaleźli kilkadziesiąt krzaków. Odkryli również 200 g gotowego narkotyku.
Właściciele plantacji cały czas udoskonalali swoją uprawę. Czytali fachową literaturę. Bracia w wieku 30 i 31 lat trafili do aresztu. Zatrzymany został również ich 55-letni ojciec. To właśnie on posiadał karabinek kbks z tłumikiem i lunetą oraz kilkadziesiąt sztuk amunicji do tej broni. Grozi mu za to teraz do 8 lat więzienia. Jego synowie mogą spędzić za kratami nawet 10 lat. LL