Oko na mundurowych

Poza deptakiem i pl. Łuczkowskiego na ulicach próżno szukać strażników miejskich. Sami przyznają, że jest ich niewielu, a interwencji sporo. – Co zatem robili w czasie pracy w sklepie? – pytają dociekliwi.

Kilka dni temu uwagę Czytelnika zwrócił zaparkowany tuż przy sklepie ze sprzętem RTV i AGD samochód straży miejskiej. – Co robili strażnicy w czasie pracy? – pyta mężczyzna.
Jego zdaniem wyglądało to tak, jakby funkcjonariusze pojechali sobie po prostu na prywatne zakupy.
Marek Huk, komendant Straży Miejskiej w Chełmie, tłumaczy, że strażnicy dostali zgłoszenie o stojącej w pasie drogowym reklamie, która zasłania kierowcom widoczność podczas wyjazdu z parkingu. Patrol pojechał to sprawdzić i pouczył właściciela. (pc)