Okradały sklepy, w których pracowały

Zarzuty kradzieży w krasnostawskich dyskontach usłyszały trzy kobiety w wieku 42-44 lat. Dwie z nich to… kasjerki.

Jak ustalili policjanci, proceder miał miejsce w marcu i kwietniu tego roku. – Jedna z kobiet robiła zakupy w sklepie, w którym pracowała jej znajoma. Towar wykładała na taśmę przy kasie obsługiwanej przez wspólniczkę. Ta skanowania artykułów dokonywała w taki sposób, by nie były one naliczane do rachunku. Tak więc zapłata dokonywana była tylko za część produktów wyłożonych na taśmie – relacjonuje Marek Kulibab z krasnostawskiej policji.

Następnie koleżanka odwdzięczała się tym samym w drugim sklepie na terenie Krasnegostawu, gdzie sama byłą kasjerką. W procederze uczestniczyła jeszcze trzecia kobieta, siostra jednej z zatrzymanych pracownic. W sumie kasjerki nakradły towaru na 1,7 tys. zł. Wszystkie usłyszały zarzuty. Podczas przesłuchania przyznały się do winy i złożyły wnioski o dobrowolne poddanie się karze. O ich dalszym losie zadecyduje sąd. (kg)