Okszowska w opłakanym stanie

W bieżącym roku nie ma szans. Ale niewykluczone, że w przyszłym roku ul. Okszowska, chociaż w części, doczeka się remontu. Jeżdżący nią kierowcy na nowy dywanik asfaltowy czekają z utęsknieniem.

Ulica Okszowska należy do najbardziej zniszczonych w mieście. Ciągłe łatanie dziur po zimie nie zdaje już egzaminu. Najgorzej wygląda odcinek od al. Przyjaźni do nieuczęszczanych od lat torów kolejowych.
– Cała Okszowska kwalifikuje się do kapitalnego remontu. Być może urzędnicy nie zwrócili dotąd baczniejszej uwagi na nią, bo nie jest ona w centrum miasta. A ta ulica odgrywa dużą rolę. Prowadzi m.in. do kilku miejskich spółek: MPEC, CLA i MPRD. Są przy niej hurtownie, magazyny, a nieopodal znajdują się Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego i Spółdzielnia Mleczarska „Bieluch”. Ta ulica aż prosi się o nowy asfalt! – napisał w liście do redakcji nasz czytelnik.
Na bieżący rok wszystkie inwestycje zostały już zaplanowane. Nie ma szans, by w budżecie miasta znaleźć dodatkowe pieniądze na kolejne zadanie. – Znamy stan techniczny wszystkich chełmskich ulic – mówi Agata Fisz, prezydent Chełma. – Jeśli chodzi o Okszowską, w tym roku w ramach bieżących napraw zostaną załatane wszystkie dziury. Konstruując budżet Chełma na przyszły rok, pochylimy się również na tą ulicą. Dziś nie mogę obiecać, że od razu wyremontujemy ją w całości. Nie wykluczam, że ułożymy nakładki odcinkami, począwszy od najbardziej zniszczonego. (s)