Ola kiedyś

Przebudowa placu przed dworcem głównym PKP w Chełmie dobiega końca. Ich zwieńczeniem miała być piękna ekspozycja – podświetlona, odrestaurowana lokomotywa. Ale zanim tak się stanie, miasto musi dogadać się z Koleją.

– Miasto zaplanowało w tegorocznym budżecie sto tysięcy złotych na wyeksponowanie parowozu na placu przed dworcem PKP. Kiedy to się stanie? – dopytywał urzędników jeden z mieszkańców podczas zebrania rady osiedla Dyrekcja Dolna.

Jedna z radnych osiedlowych stwierdziła, że jej mąż jest maszynistą i odrestaurowanie lokomotywy kosztowało pracowników Kolei dużo pracy i wysiłku.

– Ten temat wywołuje emocje na naszym osiedlu. Parowóz trzeba umiejętnie przetransportować. Byłoby szkoda, gdyby został zniszczy – stwierdziła chełmianka.

Lokomotywa (obecnie stoi na tyłach dworca głównego PKP) miała być podświetlaną atrakcją placu przed dworcem.

– PKP nie wyraziło zgody na planowaną przez nas lokalizację parowozu – wyjaśniał mieszkańcom podczas zebrania Marcin Grel, dyrektor Wydziału Rozwoju, Promocji i Współpracy z Zagranicą UM Chełm. – Lokalizacja ta była uwzględniona w pozwoleniu na przebudowę dworca.

Kolejarze nie mieli do niej przeciwwskazań, ale projekty powstawały kilka lat temu. W międzyczasie doszło do zmiany przepisów w kwestii bezpieczeństwa, na które teraz powołuje się PKP.

Ustalona wcześniej lokalizacja parowozu nie jest już aktualna, bo ograniczałaby dojazd do budynku dworca. Kolej przedstawiła alternatywną lokalizację dla lokomotywy. W tej sprawie prowadzone są rozmowy. (mo)