Omal nie zabiła brata, teraz płacze w sądzie

Dorocie P. grozi dożywocie

Przed Sądem Okręgowym w Lublinie w środę rozpoczął się proces 31-letniej Doroty P., która jest oskarżona o usiłowanie zabójstwa swojego brata. Kobieta chwyciła za nóż kuchenny i trzy razy ugodziła ofiarę w szyję.


Kobieta twierdzi, że nie chciała zabić brata Krzysztofa. Mieszkała razem z nim i oboje dość często się kłócili. Kobieta nie stroniła od alkoholu. Kiedy po niego sięgała, stawała się agresywna. Częstym powodem kłótni były uwagi brata na temat jej partnera.
Feralnego dnia rodzeństwo pracowało przy oczyszczaniu ziemniaków pod Białą Podlaską.
Potem pojechali do domu znajomych, gdzie oboje raczyli się piwem. Tym razem powodem sprzeczki był telefon. Kobieta nie chciała go oddać Krzyśkowi, bojąc się, że go zgubi. Kilka ostrych słów, sprawiło, że napastniczka chwyciła po nóż. Zraniony mężczyzna cudem przeżył. Teraz w sądzie nie ma pretensji do siostry.
Oskarżona, składając swoje zeznania zalewała się łzami. LL