Opłata za śmieci jednak w górę

Rada Miasta Krasnystaw jednak przystała na podniesienie opłat za odbiór śmieci segregowanych – z 12 zł na 14 zł od osoby. Niespełna miesiąctemu radni nie zgodzili się na podwyżkę.

Przypomnijmy. 5 grudnia ubiegłego roku Rada Miasta Krasnystaw nie zgodziła się na podniesienie opłaty za odbiór śmieci segregowanych. Burmistrz Robert Kościuk chciał, by w 2020 r. stawka ta wynosiła 14 zł miesięcznie od mieszkańca. W porównaniu do lat 2016-2018 podwyżka byłaby spora, bo wówczas stawka za wywóz śmieci wynosiła 7,5 zł. Podniesiono ją dopiero w styczniu 2019 r. – do 12 zł. Podwyżka zaproponowana 5 grudnia miała więc wynieść 2 zł.

Radni się jednak na nią nie zgodzili. Za jej przyjęciem zagłosowali wówczas jedynie: Janusz Rzepka, Adam Swatek i Marek Wrzesiński. Przeciw była czwórka radnych: Agnieszka Pocińska-Bartnik, Grzegorz Brodzik, Andrzej Jakubiec i Monika Podolak. Od głosu wstrzymało się ośmiu: Kamil Hukiewicz, Lech Berezowski, Ewa Kwiecień, Paweł Mazurek, Andrzej Smorga, Dariusz Turzyniecki, Marcin Wilkołazki i Marcin Worotyński.

12 grudnia na biurko przewodniczącego rady J. Rzepki trafiło pismo, pod którym podpisali się członkowie zarządu NSZZ pracowników Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Krasnymstawie. Związkowcy zaapelowali do Rzepki, by rada nad uchwałą w sprawie opłaty za śmieci pochyliła się jeszcze raz na sesji 30 grudnia. – Z uwagą obserwujemy kształtowanie cen tego typu działalności w innych porównywalnych miastach naszego regionu i z całą odpowiedzialnością informujemy, że usługi świadczone przez nasze przedsiębiorstwo nawet po proponowanej regulacji będą zdecydowanie najtańsze.

Aktualnie stawki opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi, zbieranymi i odbieranymi w sposób selektywny w sąsiednich miastach, kształtują się następująco: Biłgoraj 19 zł, Hrubieszów 21 zł, Świdnik 17 zł, Tomaszów 16 zł, Włodawa 18 zł, Zamość 21 zł, a Krasnystaw 12 zł – piszą związkowcy. Pracownicy PGK przekonują dalej, że koszty zbiórki i transportu (za co odpowiada PGK) jednej tony odpadów w latach 2014-2019 r., pomimo wzrostu wynagrodzeń, cen materiałów, usług, paliwa itp., udało się utrzymać na stałym niskim poziomie.

– Było to możliwe przede wszystkim dzięki coraz lepszej organizacji pracy, większemu wysiłkowi i cięższej pracy oraz wyrzeczeniom załogi. Pomimo naszych wysiłków i wzrostu kosztów składowania o 100 procent, za co odpowiada Kras-Eko, nasze przychody za odbiór i transport jednej tony odpadów zmniejszyły się o ponad 30 procent – z 250 zł za tonę w latach 2014-2015 do 190 zł za tonę w roku 2019 r., czego konsekwencją będzie strata na tej działalności na koniec bieżącego roku o ok. 270 tys.

Nasze przedsiębiorstwo nie może brać na swoje barki ciężaru niedoszacowania systemu gospodarki odpadami w mieście na 2020 rok, dlatego też niezbędna jest w tym zakresie regulacja ze strony rady miasta Krasnystaw – czytamy.

Związkowcy z PGK podkreślają, że wykonują najbardziej potrzebne w życiu codziennym mieszkańców usługi: zaopatrzenie w wodę, odbiór ścieków i odpadów komunalnych, sprzątanie i odśnieżanie ulic, utrzymanie zieleni, remonty dróg bez względu na pogodę, święta czy porę roku.

– Staramy się świadczyć na rzecz mieszkańców usługi na jak najwyższym poziomie, dlatego też prosimy o szacunek i docenienie naszej pracy. Zdajemy sobie sprawę, że jakakolwiek podwyżka ceny świadczonych usług jest decyzją niepopularną. Nie można jednak akceptować sytuacji, w której kosztem kondycji przedsiębiorstwa i naszych pracowników ma być finansowany system gospodarki odpadami miasta Krasnystaw – podsumowują.

Rzepka wziął pod uwagę list zarządu NSZZ PGK i 30 grudnia radni ponownie zagłosowali nad stawką opłaty za odbiór śmieci. Z przedłożonej uchwały wynikało, że osoby segregujące odpady zapłacą miesięcznie 14 zł, projekt przewidywał złotówkę ulgi dla tych, którzy bioodpady kompostują. Radny Dariusz Turzyniecki uznał, że zniżka ta jest za mała. – Nie zachęci to wcale do kompostowania odpadów zielonych, wnioskuję by obniżka ta wyniosła 4 zł.

Będzie to miało walor edukacyjny i proekologiczny – uzasadniał Turzyniecki. Skarbnik Patrycja Zdybel zwróciła uwagę na fakt, że gdyby przyjąć opłatę na poziomie 10 zł dla tych mieszkańców, którzy kompostują odpady zielone, system by się nie zbilansował. – Dla tych, którzy odpady segregują, ale nie kompostują bioodpadów, trzeba by przyjąć stawkę na poziomie 18 zł, a nie jak jest w uchwale 14 zł – stwierdziła.

Ostatecznie wniosek Turzynieckiego o zmianę w projekcie uchwały przepadł. Gdy w końcu przystąpiono do głosowania nad uchwałą w sprawie określenia stawki za odbiór nieczystości salę opuścił radny Andrzej Smorga (wrócił po kilku minutach, już po głosowaniu, przewodniczący Rzepka uznał, że za późno by mógł zagłosować). Za podwyżką stawki z 12 na 14 zł zagłosowali: Lech Berezowski, Paweł Mazurek, Janusz Rzepka, Adam Stawek, Marek Wrzesiński i Marcin Worotyński (6), przeciw byli: Grzegorz Brodzik, Andrzej Jakubiec, Dariusz Turzyniecki i Agnieszka Pocińska-Bartnik (4), a od głosu wstrzymali się: Kamil Hukiewicz, Ewa Kwiecień, Monika Podolak i Marcin Wilkołazki (4). Uchwała przeszła. (kg)