Opozycja nie bojkotuje… funduszy

Na zorganizowanym przez starostę chełmskiego spotkaniu dla samorządowców w sprawie unijnych funduszy, na które zaprosił m.in. członka zarządu województwa lubelskiego Zdzisława Szweda, zabrakło wójtów z opozycji – co niektórzy uważają to za celowe działanie a wręcz bojkot. Ale są też zdania, że starosta wyszedł przed szereg, bo skoro to nie on dzieli dotacje, to nie powinien inicjować takich spotkań. Ostatecznie wójtów może i wszystkich nie było, ale z każdego urzędu oddelegowano pracownika.

Przed tygodniem starosta chełmski, Piotr Deniszczuk, zorganizował spotkanie dla samorządów na temat programów i pieniędzy unijnych, które można pozyskać za pośrednictwem Urzędu Marszałkowskiego.

– W opinii całego zarządu województwa chełmskie było pomijane w poprzedniej kadencji, niewiele było u nas inwestycji samorządu województwa, w opłakanym stanie jest „Nadbużanka”, bardzo kiepska jest droga wojewódzka do Hrubieszowa – mówi Deniszczuk. – Zaprosiłem wszystkich wójtów i burmistrzów, żeby skorzystali z możliwości spotkania z osobami decydującymi w Urzędzie Marszałkowskim.

Na spotkanie przyjechali wójtowie oraz przedstawiciele gmin. Łatwo można było wyłapać, że wśród wójtów pojawili się nowi oraz przychylni Deniszczukowi, a zabrakło tych włodarzy, którzy związani są z opozycją w radzie powiatu, czyli grupą G9 i BAS18. Nie było m.in. burmistrza Hieronima Zonika z Siedliszcza, burmistrza Stanisława Bodysa z Rejowca Fabrycznego, wójta Wojciecha Sawy z Dorohuska czy wójta Wiesława Kociuby z gminy Chełm, co niektórzy odczytali jako wyraźny wyraz bojkotu wobec starosty.

– Z urzędem marszałkowskim kontaktujemy się od lat na bieżąco, więc mamy przepływ informacji a na spotkanie pojechał nasz pracownik – mówi S. Bodys. Pracownika z urzędu wysłał również H. Zonik. – Nie wszędzie mam możliwość pojechać sam. Pojechał merytorycznie odpowiedzialny za tę działkę urzędnik, który przy okazji załatwił inne sprawy dla gminy – mówi burmistrz. W. Kociuba tłumaczy podobnie.

– Nie umawiałem się z nikim na bojkot – żartuje. – Za to pojechały od nas dwie urzędniczki, bo na informacjach dotyczących unijnych funduszy jak najbardziej nam zależy. Niestety, z tego co mi przekazały, to z dotacjami będzie generalnie bardzo kiepsko, bo jest ich coraz mniej.

Na spotkaniu był, pochodzacy z Chełma, członek zarządu województwa lubelskiego Zdzisław Szwed i dyrektor departamentu zarządzania Regionalnym Programem Operacyjnym, Iwona Nakielska.

Wójtowie dziwią się, że spotkanie urzędników marszałka organizował starosta. Ich zdaniem wyszedł przed szereg i postawił ich trochę w niezręcznej sytuacji. – Przecież to nie on dzieli unijnymi pieniędzmi i nie jest komórką samorządu województwa w Chełmie – uważają. – Urząd Marszałkowski ma swoje biura i pracowników w gmachu i może sam organizować takie spotkania. (bf)