Po rosyjskich atakach tuż przy polskiej granicy wojsko wzmocniło przejście w Dorohusku. Saperzy ustawili specjalne osłony wypełniane piaskiem lub kruszywem i zabezpieczyli posterunki Straży Granicznej. Operacja w Dorohusku została już zakończona.
Do prac skierowano żołnierzy 18. Pułku Saperów. W rejonie przejścia wykorzystano zestawy fortyfikacyjne HESCO Bastion – metalowe konstrukcje wypełniane piaskiem lub żwirem. Mają zwiększać ochronę ludzi i infrastruktury przed skutkami eksplozji oraz odłamkami.
Nie są to bunkry ani zapory przeciwpancerne. Ich zadaniem jest stworzenie dodatkowej osłony w miejscach szczególnie narażonych na skutki ewentualnych uderzeń po ukraińskiej stronie granicy.
Jak poinformował minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, wzmacnianie posterunków Straży Granicznej w Dorohusku zakończyło się w miniony we wtorek wieczorem (15 września).
Prace prowadzone są w ramach programu „Tarcza Wschód”. Żołnierze 4. i 18. Pułku Saperów wspierają Straż Graniczną także przy budowie posterunków obserwacyjno-ochronnych w Medyce i Korczowej.
Wzmocnienia są reakcją na rosyjskie ataki przeprowadzone w minioną niedzielę w pobliżu polskiej granicy. Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślał, że ostatnie wydarzenia pokazują, jak blisko polskiej granicy prowadzone są działania wojenne i że infrastruktura graniczna musi być odpowiednio zabezpieczona.
Wzmocnienie przejścia nie oznacza, że wojsko spodziewa się ataku na Dorohusk. Ma przede wszystkim zwiększyć bezpieczeństwo funkcjonariuszy i infrastruktury na wypadek kolejnych rosyjskich uderzeń prowadzonych tuż po ukraińskiej stronie granicy.



