Ósmoklasiści wystawieni na próbę

W maseczkach i z zachowaniem dystansu. Tak do tegorocznego egzaminu przystępowali ósmoklasiści

Około 19 tysięcy uczniów z województwa lubelskiego, w tym z Lublina i Świdnika, zdawało w ubiegłym tygodniu egzamin ósmoklasisty. Tegoroczny test był wyjątkowy: nie tylko ze względu na czerwcową datę i zasady sanitarne obowiązujące podczas samego egzaminu, ale przede wszystkim z powodu zamknięcia w połowie marca szkół i konieczność przygotowywania się do niego przez uczniów nie na normalnych lekcjach, ale online.

Egzamin ósmoklasisty rozpoczął się w wtorek, 16 czerwca, testem z języka polskiego. Młodzież miała za zadanie m.in. odpowiedzieć na pytania dotyczące fragmentu „Quo Vadis” H. Sienkiewicza. Jednak najważniejsze było wypracowanie, bo to właśnie z niego można zdobyć aż 40 proc. wszystkich możliwych punktów. Do wyboru były dwa tematy. Pierwszy to przemówienie skierowane do kolegów i koleżanek, w którym odwołując się do wybranej lektury obowiązkowej i innego utworu literackiego, należało przekonać, że książki mogą być źródłem mądrości. Drugi z tematów dotyczył opowiadania o spotkaniu z bohaterem wybranej lektury obowiązkowej.

W kolejny dzień, 17 czerwca, uczniowie pisali egzamin z matematyki. Wielu ósmoklasistów komentując poziom trudności w sieci pisało, że egzamin nie był trudny. Ostatni dzień egzaminów to języki obce. Najwięcej młodzieży zdawało angielski.

– Po egzaminie uczniowie byli raczej zadowoleni. Stwierdzili, że język polski był łatwy, o dziwo matematyka również. Zobaczymy jakie to będzie miało przełożenie na wyniki. Mieliśmy w historii sprawdzianu klas szóstych takie sytuacje, że uczniowie wychodzili zadowoleni i pewni, że napisali dobrze, a później przy wynikach, okazywało się, że były pewne błędy – mówi Piotr Bogusz, dyrektor SP nr 7 w Świdniku.

Podczas egzaminu obowiązywał taki sam reżim sanitarny, jak w czasie matur. Wszystko oczywiście przez trwającą w Polsce od ponad 3 miesięcy epidemię koronawirusa. Uczniowie musieli zachować 2-metrowy odstęp, przed wejściem na salę egzaminacyjną mieli mierzoną temperaturę, dezynfekowali ręce, a maseczki mogli zdjąć dopiero po zajęciu miejsca.

– Wszystko przebiegło bez większych problemów. Dyrektorzy potrafili dostosować się do zaostrzonego reżimu sanitarnego, przygotować sale egzaminacyjne tak, aby egzamin mógł być bezpiecznie zdawany – podsumował przebieg egzaminu ósmoklasisty Dariusz Piontkowski, minister edukacji narodowej.

Egzamin ósmoklasisty odbył się w tym roku po raz drugi. Jest konsekwencją wprowadzonej przez rząd Prawa i Sprawiedliwości reformy systemu oświaty, czyli likwidacji gimnazjów oraz wydłużenia nauki w szkołach podstawowych z 6 do 8 lat. Pierwotnie miał odbyć się w dniach 21-23 kwietnia, ale ze względu na epidemię został przełożony. Egzaminu nie da się oblać, ale jego wyniki są ważne, bo bierze się je pod uwagę podczas rekrutacji do szkół ponadpodstawowych. Uczniowie poznają je najpóźniej 31 lipca. GR, KW