Oświatowy zawrót głowy

Po likwidacji Gimnazjum nr 1 jego budynek prawdopodobnie przeznaczone zostanie na oddziały klas starszych Szkoły Podstawowej nr 3

Pewne jest, że od przyszłego roku rozpocznie się wygaszanie gimnazjów. Co to oznacza dla Świdnika? Tak naprawdę jeszcze nie wiadomo, choć przedstawiciele władz miejskich zapewniają, że trzymają rękę na pulsie, prowadzą rozmowy i dokonują analiz. Jakie więc są świdnickie pomysły na oświatę w świetle rozpoczętej już reformy?
Przedstawiciele ratusza rozpoczynają od zapewnień, że nie ma co siać paniki, a sytuacja miasta jest komfortowa, ponieważ dysponuje ono szkołami na wszystkich poziomach edukacji, łącznie z liceum.
– W sieci szkół, jaką miasto posiada, istnieją dwa zespoły szkół. Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 1 obejmuje przedszkole, szkołę podstawową, gimnazjum i liceum, natomiast Zespół Szkół nr 2 to z kolei szkoła podstawowa z oddziałami przedszkolnymi i gimnazjum. Dodatkowo mamy jeszcze 2 szkoły podstawowe, w tym jedną z oddziałami przedszkolnymi oraz samodzielne gimnazjum – wymienia Łukasz Reszka, naczelnik Wydziału Oświaty i Spraw Społecznych w świdnickim ratuszu.
Od przyszłego roku rozpocznie się wygaszanie gimnazjów. Oznacza to, że z sieci szkół znikną trzy placówki. Więcej uczniów przyjmą ośmioklasowe szkoły podstawowe. Najstarszy rocznik uczniów, którzy obecnie poszli do trzeciej klasy gimnazjum, ruszy do szkół średnich. Powstaje więc pytanie, jak dalej będzie wyglądała sieć placówek oświatowych, czy w obecnych podstawówkach pomieszczą się wszyscy uczniowie i co choćby z budynkiem Gimnazjum nr 1?
– Koncepcji na wdrożenie zaproponowanych przez ministerstwo zmian w świdnickich szkołach jest kilka. Jedną z nich jest włączenie wygaszanego gimnazjum do szkoły podstawowej. W budynku obecnego Gimnazjum nr 1 powstałyby oddziały klas starszych Szkoły Podstawowej nr 3 – wyjaśnia Łukasz Reszka. – Nowa ustawa umożliwia nam takie rozwiązanie.

Na tym jednak nie koniec, bo przedstawiciele ratusza mają również drugi wariant rozwiązania kwestii budynku Gimnazjum nr 1. Warto tu dodać, że gmach w ostatnich latach przeszedł potężny remont. Dodatkowo ratusz planuje wybudować przy nim nową salę sportową. – W kolejnym wariancie zastanawiamy się nad przeniesieniem do tego budynku liceum ogólnokształcącego. Z konkretami jednak musimy poczekać na szczegółowe informacje, dotyczące podstawy programowej czy też sposobu finansowania oświaty. Obecnie prowadzimy analizy finansowe obu wariantów oraz rozmowy i konsultacje z dyrektorami szkół – mówi Łukasz Reszka.
Oczywiście mowa tu o zmianie lokalizacji miejskiej szkoły średniej, czyli II LO. Wówczas jednak problem „lokalowy” przesunie się na Adampol, czyli do gmachu, który obecnie zajmuje liceum. Mieści się w nim również Gimnazjum nr 2, Szkoła Podstawowa nr 4 i przedszkole. Tyle tylko, że w wyniku reformy oświaty gimnazjum zostanie zlikwidowane, natomiast SP nr 4 to podstawówka z najmniejszym naborem na terenie całego miasta. Trudno, więc przewidywać, że przedszkolaki i uczniowie „czwórki” wypełnią miejsce po zlikwidowanym gimnazjum i przeniesionym liceum.
Kolejnym pytaniem, które od miesięcy zadają nauczyciele, jest kwestia zwolnień. Przedstawiciele władz miejskich tłumaczą, że w przypadku świdnickich placówek ten problem będzie niewielki, a być może w ogóle nie będzie redukcji etatów. – Jest duża szansa na to, że uda nam się tego uniknąć – mówi Łukasz Reszka.
Niepokój jednak jest i to zarówno wśród nauczycieli, jak i rodziców. – Atmosfera w szkole zwyczajnie zrobiła się gęsta. Nie mamy wątpliwości, że dla wszystkich etatów nie wystarczy. Nie mamy konkretów, nie wiemy, kiedy formalnie szkoła zostanie zlikwidowana, kiedy pojawi się nowa podstawa programowa i jak będzie dalej wyglądała nasza praca. Jest to dla nas trudny moment, bo włożyliśmy dużo wysiłku, żeby nasze gimnazjum osiągnęło swój poziom – mówią nauczyciele jednej z miejskich szkół.

Rodzice z kolei martwią się, że poważna reforma odbije się na uczniach, którzy znajdą się w samym jej centrum. – Mój syn będzie ostatnim rocznikiem gimnazjalnym. Stąd pytań mamy bardzo dużo, choćby o szkołę średnią. Na razie nie wiemy nawet, w jakim systemie syn będzie się w niej uczył, czy będzie go obowiązywały trzy lata, czy może już cztery? – zastanawia się pani Katarzyna, mama ucznia z Gimnazjum nr 1.
Przedstawiciele ratusza zapewniają, że już pracują nad nowym systemem sieci szkół, choć przyznają, że sami czekają, aż ustawa wejdzie w życie. – Rozmawiamy z dyrektorami i członkami komisji oświaty Rady Miejskiej Świdnik. Prowadzimy również analizy dotyczące zatrudnienia nauczycieli, danych demograficznych, przeliczamy także koszty, ale o konkretach będziemy mogli mówić dopiero na początku 2017 roku – dodaje Łukasz Reszka. (kal)