Oszukał starszego pana z Ameryki

Naciągacze i oszuści skrupułów nie mają. W ostatnim czasie boleśnie przekonał się o tym starszy mieszkaniec niewielkiego miasteczka, niedaleko Chicago, w stanie Illinois.

73-letni pan Marian od 40 lat mieszka w USA. W Chełmie ma jednak rodzinę, którą raz na jakiś czas, w miarę możliwości, odwiedza. Ostatnio przyleciał zimą, na początku tego roku. Podczas jego pobytu został perfidnie naciągnięty (prawdopodobnie przez znajomego rodziny) na niemałą sumkę.

Rzekomy Marcin K. nagabywał starszego, bogatego pana z Ameryki, by ten pożyczył mu pieniądze. Chełmianin wiedział, że pan Marian do 20 marca musi wrócić do Stanów Zjednoczonych. Zobowiązał się nawet na piśmie, że do tego czasu odda 73-latkowi pożyczone 2,5 tys. dolarów amerykańskich oraz 4450 złotych. Niestety, skończyło się na pustych obietnicach…

Dłużnik z pieniędzmi się nigdy nie pojawił. Oszukany pan Marian wrócił do domu pod Chicago i opisał całą sytuację w liście zaadresowanym do redakcji „Nowego Tygodnia” i Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

– Przyjęliśmy taką korespondencję. Będziemy wyjaśniać sprawę – mówi podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa chełmskiej policji. (pc)