Pamiętać, dokąd prowadzi nienawiść

Niektórzy nie wierzyli. Inni liczyli, że lubelskich Kresowian uda się zniechęcić mnożeniem przeszkód administracyjnych albo, że zwyczajnie zabraknie im energii czy funduszy.


Już w tę sobotę, 14 października o godzinie 12 w kościele garnizonowym pw. NMP przy Al. Racławickich w Lublinie odprawiona zostanie uroczysta msza święta, poprzedzająca uroczystość wmurowania aktu erekcyjnego pod pomnik Ofiar Ludobójstwa Dokonanego na Wołyniu i Kresach Południowo – Wschodnich przez nacjonalistów ukraińskich.
W specjalnej kapsule na skwerze Ofiar Wołynia umieszczona zostanie ziemia z 37 miejsc ludobójstwa Polaków, poświęcona przez ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego przed dwoma laty na Jasnej Górze podczas 21. Światowego Zjazdu i Pielgrzymki Kresowian. – Na polskiej ziemi potrzeba było 6 lat starań, aby można było upamiętnić to ludobójstwo. Najpierw starania trwały o miejsce. Z dużym trudem udało się przeprowadzić przez Radę Miasta Lublin nadanie nazwy temu skwerowi. Następnie starano się administracyjnie wpłynąć na formę pomnika, usunąć z tablicy na nim słowo „ludobójstwo”, raz po raz nasze wnioski utykały w lubelskim ratuszu. Minęło wiele cennego czasu, ale wysiłkiem wielu ludzi dobrej woli udało się wszystkie te przeszkody pokonać. Do powstania pomnika jest już naprawdę coraz bliżej – informuje Zdzisław Koguciuk, założyciel i przewodniczący Społecznego Komitetu na rzecz Upamiętnienia Ofiar Ludobójstwa na Kresach.
Jak podkreślają członkowie Komitetu: „Pomnik będzie przywróceniem świadomości społecznej o zagładzie ludności narodowości polskiej przez nacjonalistów ukraińskich. Będzie ostrzeżeniem młodego pokolenia przed wpływem i skutkami ideologii opartej na nienawiści i pogardzie dla człowieka”. TAK