Pan Zenon ma wszystko w d…

32 zamknięte sprawy o wykroczenia, kolejnych 11 w toku. Zenon K. śmieje się w twarz wymiarowi sprawiedliwości i organom ścigania. Wciąż uprzykrza życie mieszkańcom Krasnegostawu, zwłaszcza właścicielom sklepów oraz stoisk przy ul. Okrzei 25. – Codziennością stały się awantury, dewastowanie parkanu na pasażu handlowym, obelgi w kierunku przechodniów. Niech ktoś nam pomoże! – apelują.

List od właścicieli sklepów oraz stoisk przy ul. Okrzei 25 w Krasnymstawie trafił do nas w ubiegłym tygodniu.

– Problem dotyczy natarczywego człowieka – Zenona K. (pełne nazwisko do wiadomości redakcji), który utrudnia nam wszystkim codzienną pracę – zaczynają handlarze i opisują, co mężczyzna wyprawia od kilku miesięcy. Twierdzą, że każdego dnia bezprawnie rozkłada się w pasażu handlowym z produktami spożywczymi niewiadomego pochodzenia (w tym mięsem i nieświeżymi warzywami), a także innymi towarami (starymi ubraniami, meblami). Na stoisku, mówiąc krótko, ma mydło i powidło.

– Notorycznie wydostaje swój towar z kontenerów śmieciowych, a potem rozstawia go na placu handlowym, stwarzając zagrożenie epidemiologiczne i zaśmiecając nasze miejsce pracy. Codziennością stały się wszczynane przez niego awantury. Obrzuca przechodniów obelgami. Nam też grozi, że nas wykończy. Ale na słowach się nie kończy. Wkłada nam do zamków w drzwiach przeróżne przedmioty, aby uniemożliwić nam otwarcie sklepów. Dewastuje parkan na pasażu handlowym, wypisuje na nim przeróżne napisy. Gdy przyjeżdża policja – ucieka albo nie reaguje na ich polecenia.

A potem sam wypisuje skargi na interweniujących funkcjonariuszy. Ma na swoim koncie założonych ok. 40 spraw w sądzie, na które się nie stawia – wyliczają handlowcy i mówią wprost: – Nie wiemy już, jak sobie z tą sytuacją poradzić. Gdyby nie chodziło o bezpieczeństwo naszych klientów i nas samych, a także o poniesione przez nas straty, pewnie nie pisalibyśmy do państwa. Jednak musimy nagłośnić sprawę z nadzieją, że ktoś przyjdzie nam z pomocą w celu rozwiązania tego problemu.

Właściciele sklepów dołączyli też zdjęcia obrazujące sytuację.

System zawodzi

– Bardzo dobrze znamy problem – bez ogródek przyznaje Jacek Policha, komendant Straży Miejskiej w Krasnymstawie. Równocześnie zapewnia, że jeśli tylko coś się dzieje, to strażnicy zjawiają się na miejscu. Podobnie jak policjanci, którzy podają, że od początku roku w sprawie Zenona K. interweniowali wielokrotnie.

– Dochodziło do różnych sytuacji: zakłócania porządku, spożywania alkoholu w miejscach publicznych, zaśmiecania, wykłócania się z pracownikami pasażu, uszkodzenia elewacji. Wszystkie te kwestie mają odzwierciedlenie w prowadzonych przez nas czynnościach. Wykonujemy co do nas należy, a resztą zajmuje się sąd – mówi podkom. Marek Kulibab z KPP w Krasnymstawie.

Problem w tym, że handlarze twierdzą, że mężczyzna wciąż pozostaje bezkarny. Do Sądu Rejonowego w Krasnymstawie skierowaliśmy w związku z tym zapytania: ile postępowań przeciwko niemu było prowadzonych, ile z nich jest wciąż na biegu i czy wywiązuje się on z orzeczonych kar?

– Aktualnie wobec Pana Zenona K. toczy się 11 postępowań w sprawach o wykroczenia, natomiast wobec w/w na chwilę obecną zapadły 32 prawomocne orzeczenia. Pan Zenon K. nie wykonuje orzeczonych wobec niego kary grzywny, jak też do tej pory nie rozpoczął wykonywania orzeczonych kar ograniczenia wolności – poinformowała nas Emilia Kopańko, kierownik Samodzielnej Sekcji Administracyjnej Sądu Rejonowego w Krasnymstawie.

W związku z tą odpowiedzią skierowaliśmy do sądu jeszcze jedno pytanie: dlaczego w sytuacji, gdy mężczyzna w tak wielu sprawach nie wywiązuje się z orzeczonych kar, sąd nie wydał decyzji o zamianie środka z grzywny na areszt? W odpowiedzi usłyszeliśmy, że „na bieżąco wykonywane są czynności zmierzające do wykonania orzeczonych kar, bądź zamiany ich na kary zastępcze zgodnie z obowiązującymi w tej mierze przepisami kodeksu wykroczeń i kodeksu karnego wykonawczego (wyznaczone są już terminy wykonania w/w czynności)”. (ska)