Pasażer nie z cukru, może moknąć

Przystanek przy ul. Żwirki i Wigury

Mieszkańcy Świdnika skarżą się, że czekając na autobus przy ul. Żwirki i Wigury, nie mają gdzie się schować przed wiatrem i deszczem. Urzędnicy zapewniają, że widzą potrzebę postawiania tam wiaty, ale w tym roku nie uda się tego wykonać. Powód? Brak funduszy.


– Proszę zobaczyć, jak wygląda przystanek przy ul. Żwirki i Wigury nieopodal wjazdu do ogródków działkowych „Narcyz” – mówi jedna z naszych czytelniczek. – Jest tylko słupek i kosz na śmieci. Przed wiatrem i deszczem nie ma gdzie się schować. Zaraz zacznie się jesień, będzie częściej padać, a wiaty nie ma. To może nie jest najbardziej popularny przystanek w mieście, ale mimo wszystko nasi włodarze powinni się tym zająć.

Jak zaznacza nasza czytelniczka, na przystanku przydałaby się także ławka.

W sprawie montażu wiaty przystankowej przy ul. Żwirki i Wigury interpelowała ostatnio jedna z najbardziej aktywnych miejskich radnych – Edyta Lipniowiecka.

– Brak zadaszenia to rzeczywiście utrudnienie dla okolicznych mieszkańców. Czekanie na autobus w deszczu, czy zimą w śniegu to nic przyjemnego. Odpowiedziano mi, że niestety w tym roku miasto nie znajdzie pieniędzy na ten cel. Szkoda. To nie byłyby duże koszty, a znacznie podniosłyby komfort osób, które w tym miejscu, czasem kilka razy w tygodniu, czekają na autobus – mówi radna.

Przemysław Kozień, kierownik Wydziału Mienia Komunalnego w UM Świdnik, wyjaśnia, że wiata, choć na pewno potrzebna, ze względu na inne ważne wydatki inwestycyjne nie została uwzględniona w budżecie na ten rok.

– Przedstawimy radzie miasta propozycję zakupu i montażu wiaty przystankowej jako zadanie do projektu budżetu miasta na 2019 rok. Realizacja tego zadania będzie uzależniona od zapisania w budżecie środków finansowych na ten cel – mówi P. Kozień. (w)